fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Trzykrotny mistrz świata Peter Sagan (Słowacja, BORA-hansgrohe) powiedział w wywiadzie dla „La Gazzetto dello Sport”, że nie wyklucza zdobycia czwartej tęczowej koszulki z rzędu. Światowy czempionat w 2018 roku zostanie rozegrany na górskich trasach wokół austriackiego Insbrucku, doskonale znanego kibicom narciarstwa. 

Organizatorzy mistrzostw świata 2018 w Insbrucku zaprezentowali trasę w ubiegłym tygodniu. Na każdej rundzie zawiera ona podjazd Igls, a na ostatnim, dłuższym kółku kolarze pokonają jeszcze Gramartboden z maksymalnym nachyleniem wynoszącym 25 procent. Suma przewyższenia wyniesie ponad 4600 metrów.

Nic nie jest niemożliwe. W niedzielę pokonaliśmy 3600 metrów, więc niewiele nam brakowało do tego, co czeka nas w przyszłym roku. Z odpowiednio dostosowanym programem [startów i treningów] myślę, że byłbym w stanie celować w zwycięstwo w tym wyścigu, ale zobaczymy. Jeśli będę w takiej formie, jaką miałem, gdy w Tirreno-Adriatico [2012] finiszowałem z Nibalim…

– powiedział Peter Sagan.

Licząca 265 kilometrów trasa mistrzostw świata w Insbrucku jest uważana za jedną z najtrudniejszych od 1995 roku, kiedy to o tęczową koszulkę rywalizowano w Kolumbii. Wówczas zwyciężył Hiszpan Abraham Olano.

W przypadku tak bardzo utytułowanych kolarzy do jakich należy lider niemieckiej drużyny BORA-hansgrohe, nierzadkie są dyskusje pt. „co on jeszcze może chcieć wygrać, skoro osiągnął już tak wiele”. Sagan zapytany, czy chciałby pokusić się o wygraną, w którymś z górzystych wyścigów monumentalnych jak Liège-Bastogne-Liège czy Il Lombardia, odpowiedział, że jest to niemożliwe.

Ważę prawie 80 kilogramów. Nie wierzcie tym, którzy mówią, że moja waga wynosi 73-74 kilogramy. Ważąc 78-79, jak mam wygrać w tych wyścigach?

– pytał retorycznie Sagan.

Peter Sagan ma na koncie sto jeden profesjonalnych zwycięstw, które odnosił przede wszystkim w sprintach oraz na zróżnicowanym terenie.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments