fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Kolarz CCC Sprandi Polkowice był najszybszy w warszawskim kryterium i zdobył słynną pompkę Stanisława Królaka.

Kolarze mieli do pokonania 15 rund po 3km – 45km. Wyścig rozpoczynał i kończył się na Krakowskim Przedmieściu, a do pokonania oczywiście była m.in. słynna ulica Karowa pokryta brukiem.

Tradycyjnie już ściganie w kryterium zaczęło się od wielu ataków i ciągłych przyspieszeń. Aktywnie jechali m.in. kolarze Team HUROM, CCC Sprandi Polkowice, Voster Uniwheels i Domin Sport. Dość szybko wykrystalizowała się czołówka z m.in. Łukaszem Owsianem (CCC Sprandi) i Michałem Podlaskim (Voster Uniwheels), z której cztery okrążenia przed końcem zaatakowali Mateusz Taciak (CCC Sprandi Polkowice) i Jarosław Marycz (Domin Sport). Para współpracowała i walczyła o punkty na podwójnie punktowanych rundach i nie dała się dogonić do samej mety.

Przed finiszem Marycz prowadził o 3 punkty przed Taciakiem, ale 10 “oczek” na mecie oznaczało, że to zwycięzca ostatniej rundy będzie też triumfatorem całej imprezy. Jeszcze kilkaset metrów przed metą ruszył Taciak i rywal nie był w stanie utrzymać koła “Pomarańczowego”. Ostatecznie to kolarz CCC Sprandi wygrał przed Maryczem, a po trzecią lokatę finiszował Michał Podlaski (Voster Uniwheels).