Fot. UEC

Tęczowa koszulka sprawia, że mistrz świata Peter Sagan będzie jedną z największych gwiazd w zbliżającym się wielkimi krokami Tour Down Under. Słowak ma jednak nadzieję, że jego forma jest… nie najlepsza.

Sagan po raz pierwszy i ostatni wystartował w Australii w 2010. Wtedy jako zawodnik Liquigas- Doimo pokazał się z dobrej strony, zajmując między innymi trzecie miejsce na trzecim etapie oraz czwarte miejsce na etapie kończącym się na wzgórzu Willunga.

Peter w tej chwili jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kolarzy na świecie, więc rzeczą oczywistą jest, że jego występ w Australii będzie szeroko komentowany i analizowany.

Podczas obozu treningowego na Majorce zawodnik Bora- Hansgrohe w wywiadzie dla Cyclingnews.com przyznał, że nie chciałby na samym początku sezonu być w wysokiej formie. Pierwszym poważnym celem Petera jest Mediolan- San Remo, które odbędzie się za dwa miesiące. W tym przypadku spokój dotyczący jego formy jest zrozumiały.

„Lubię ścigać się w Australii. Etapy są ciężkie i długie. Zobaczymy z dnia na dzień czy będę mógł uczestniczyć w sprintach i ścigać się z najlepszymi. Jaka jest teraz moja forma? Mam nadzieje, że nie jest teraz zbyt wysoka. Podchodzę do pierwszego wyścigu ze spokojem, bo wiem, że sezon jest bardzo długi i z formą czekam na właściwy moment”.

– powiedział Słowak.

Sagan na konferencji prasowej przed wyścigiem powiedział obecnym dziennikarzom, że liderem Bory będzie Australijczyk Jay McCarthy, który w ubiegłym roku wygrał jeden z etapów Tour Down Under, a w klasyfikacji generalnej zajął czwarte miejsce.

Skład Bora- Hansgrohe na Tour Down Under:

Peter Sagan, Sam Bennett, Michael Kolar, Jay McCarthy, Gregor Mühlberger, Lukas Pöstlberger, Rudi Selig.