W sieci pojawiła się propozycja trasy jaką wysłali do UCI organizatorzy mistrzostw świata w Insbrucku. Światowy czempionat odbędzie się w Austrii w 2018 roku.

Minione dwie edycje wyścigu o tęczową koszulkę padły łupem Petera Sagana, ale wydaje się, że już w Bergen Słowakowi będzie dużo trudniej utrzymać tytuł mistrza świata. W Norwegii trasa będzie sprzyjać zawodnikom dobrze czującym się chociażby w ardeńskich klasykach, ale rok później w Innsbrucku do walki o złoto powinni włączyć się najmocniejsi górale.

Pierwszy raz od 1995 roku, kiedy to mistrzostwa świata odbywały się w kolumbijskiej Duitamie, będziemy oglądać kolarzy rywalizujących w wyścigu ze startu w wysokich górach.

insbruck1

Przez pierwsze niemal 50 kilometrów kolarze będą jechać po płaskim terenie. Dojazd do rundy zostanie poprzedzony podjazdem pod Schlögelsbach o długości prawie 3 kilometrów i średnim nachyleniu przekraczającym 10%. Po zjeździe kolarze dotrą do rundy z głównym podjazdem – Patsch (8 km, 5,7%) i pokonają go sześć razy. Po ostatnim powtórzeniu kolarze zahaczą o sztywny podjazd Gramart (2,9 km, 10,9%), wrócą na Patsch i jeszcze raz na Gramart. Po ostatnim wzniesieniu do mety pozostanie już tylko zjazd i bardzo krótki, płaski odcinek.

Trasa wydaje się ekstremalnie trudna – łączna suma przewyższeń będzie bliska 5000 metrów!

Poprzedni artykułLieuwe Westra niespodziewanie kończy karierę
Następny artykułKolejne składy na Santos Tour Down Under
Kuba Szymański
Licencjat politologii na UAM, pracuje w sklepie rowerowym, półamatorsko jeździ rowerem. Za gadanie o dwóch kółkach chcą go wyrzucić z domu. Jeśli już nie zajmuje się rowerami, to marnuje czas na graniu w Fifę. W trakcie Tour de Pologne zazwyczaj jest na Woodstocku.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze