Tour de Romandie / tourderomandie.ch

Sezon 2016 dobiegł końca, zaczyna się czas podsumowań. Postanowiliśmy przedstawić subiektywną ocenę osiągnięć poszczególnych drużyn World Tour. Dziś kolejna ekipa – Katusha.

KATUSHA

  • Liczba zwycięstw: 25
  • Najważniejsza wygrana: Tour de France – etap 17 (Ilnur Zakarin)
  • Najważniejsze osiągnięcia:

1. Miejsce – Paris-Nice (2.WT) – 6 etap (Ilnur Zakarin)

– 2. Miejsce -Kuurne-Brussel-Kuurne (1.WT) (Alexander Kristoff)

1. Miejsce – Vuelta a Catalunya (2.WT) – 7 etap (Alexey Tsatevich)

– 3. Miejsce – Gent-Wevelgem (1.WT) (Viacheslav Kuznetsov)

1. Miejsce – Giro d’Italia (2.WT) – 20 etap (Rein Taaramae)

1. Miejsce – Tour de France (2.WT) – 17 etap (Ilnur Zakarin)

1. Miejsce – Vuelta a Espana (2.WT) – 8 etap (Sergey Lagutin)

Kolarze rosyjskiej ekipy w tym roku odnieśli sporo triumfów, głównie jednak na etapach wielkich wyścigów. Zawodnikom udało się zwyciężyć na każdym z wielkich tourów, na dodatek mają na koncie zwycięskie etapy na Paris-Nice i Vuelta a Catalunya. Patrząc z perspektywy rosyjskich właścicieli i menedżerów zespołu, kończący się sezon był raczej przeciętny. Brak podium klasyfikacji generalnej na wyścigu World Tour (a zespół jest w połowie złożony z górali), brak też wygranych klasyków, choć miejsca na podium były. Zawiodło też kilku czołowych kolarzy, a pretensje można mieć głównie do Alexandra Kristoffa.

Patrząc na statystyki, Norweg miał udany sezon. 13 zwycięstw, klasyfikacja generalna Tour des Fjords, do tego podium na Kuurne-Brussel-Kuurne. Zagłębiając się jednak w wyniki zauważamy, że kolarz nie wygrał żadnego z wyścigów z cyklu World Tour, jego zwycięstwa to głównie etapy w Katarze, Omanie i na Fjordach. Nie udało mu się również obronić tytułu z Flandrii, tym razem zajął czwarte miejsce, ale na Sagana nie było wtedy mocnych. Również na Mistrzostwach Świata w Katarze kolarz z dalekiej północy wypadł przeciętnie, zajął 7. miejsce, ale po wspaniałej pracy drużyny nie zajęcie miejsca podium jest jednak porażką, tym bardziej bolesną, że przegrał ze swoimi głównymi rywalami, czyli Saganem, Cavendishem i Boonenem. Po wspaniałym 2015 roku (20 zwycięstw, wygrana we Flandrii) Norweg spuścił z tonu, może umiejętności nie pozwalały na zajęcie wyższych miejsc, a może forma u innych była zbyt wysoka. Nie może również narzekać na wsparcie drużyny, kolarze tacy jak Guarnieri, Haller czy Morkov byli zatrudnieni w celu pomocy Kristoffowi w sprinterskim pociągu. Pomimo tego, że Kristoff w przyszłym roku też będzie największą gwiazdą drużyny to jedna musi sporo popracować w okresie przygotowawczym by osiągnąć bardziej efektowne zwycięstwa.

Jak zawiódł sprinter, to pałeczkę w drużynie przejęli górale. Szczególnie dobrze zaprezentował się Ilnur Zakarin, Rosjanin odniósł chyba najbardziej spektakularne zwycięstwo roku, wygrywając na Finhaut-Emosson w Wielkiej Pętli. Dołożył też kolejny efektowny triumf wygrywając królewski etap na Paris-Nice i ogrywając na finiszu samego Alberto Contadora. Dla Rosjanina to już drugi świetny rok z rzędu, przecież w 2015 wygrał Romandię i etap na Giro. Trzyma więc formę i w przyszły roku może powalczyć nawet o podium wielkich tourów. Również inni górale mieli solidny sezon. Szczególnie dobrze prezentowali się kolarze z państw poradzieckich, Rein Taaramae z Estonii wygrał przedostatni etap Giro oraz klasyfikację generalną Tour de Slovenie, a Sergey Lagutin był pierwszy na niezmiernie ciężkim etapie Vuelty kończącym się na La Camperonie. Zawiedli jedynie Simon Spilak i Jurgen Van Den Broeck, którzy chyba definitywnie zostaną sprowadzeni do roli pomocników i nie dostaną wielu szans na indywidualne sukcesy.

Oddzielne słowo należy się jednemu z największych kolarzy ostatnich lat, czyli Joaquimie Rodriguezie. Purito miał słaby sezon, tylko dwa miejsca na podium etapów Tour de France, widać już że jest już u schyłku kariery. Mimo wszystko, ten kolarz ma już tyle osiągnięć, że nic już nie musi, jedynie może wygrywać. Nadal jednak brakuje mu zwycięstwa w wielkim tourze, chociaż stawał na podium każdego z nich. Mieliśmy również sporo zamieszania z końcem jego kariery. Kolarza zapowiadał, że igrzyska w Rio były jego ostatnią imprezą w karierze, ale skusiły go jednak pieniądze szejków z Bahrajnu i w następnym roku przechodzi do zespołu Bahrain-Merida. Zobaczymy na co go jeszcze stać, choć raczej będzie szykowany jako pomocnik Vincenzo Nibali’ego.

Kolarze z rosyjskiej drużyny mieli także udaną kampanię wiosenną. Widoczny na wielu wyścigach (choć nic wielkiego nie wygrał, zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Driedaagse van West-Vlaanderen) był młody i wielkiego wzrostu Niemiec Nils Politt, a mało znany Rosjanin Viacheslav Kuznetsov świetnie się zaprezentował na Gent-Wevelgem, zajmując trzecie miejsce. Tradycyjnie też szeroką ławą atakowali pozostali rosyjscy zawodnicy, Alexey Tsatevich był pierwszy na etapie Volta a Catalunya, Anton Vorobyev skutecznie walczył na Circuit de la Sarthe (dwa etapy na koncie), a Alexander Porsev był w czołówce na szybkich finiszach podczas Giro oraz wygrał etap na Tour de Slovenie.

Sezon 2016 kończy działalność ekipy Katusha w takiej formule jak do tej pory. Rosjanie łączą siły z firmą Alpecin, przenoszą siedzibę do Szwajcarii, kończy się więc narodowy charakter ekipy. Formuła chyba się wyczerpała, głównymi twarzami ekipy byli mimo wszystko zagraniczni zawodnicy. Ten rok był dla drużyny przeciętny i stąd te przetasowania organizacyjne. W następnym sezonie czekają ekipę spore wzmocnienia (Tony Martin, Baptiste Planckaert), lecz trzon pozostanie niezmieniony, więc nadal będziemy oglądać czerwone koszulki rywalizujące w górach i na sprintach.

Drużyna w ostatnim rankingu UCI World Tour zajęła 6. miejsce, podobnie jak w 2015 roku.

Ocena sezonu dla drużyny: 3,5 / 5