Fot. Bettini

;Zwycięstwem Sonnego Colbrelli zakończył się włoski klasyk Tre Valli Varesine.

Włoska jednodniówka, zgodnie z tradycją, prowadziła kolarzy po ciekawej, pagórkowatej trasie. Tym samym faworytami do zwycięstwa byli zawodnicy lubujący się w tego typu wyścigach.

Przez większość ścigania kolarze cały czas starali się oderwać od peletonu, przez co tempo było niezwykle wysokie. Ze względu na brak czasu na odpoczynek, wielu kolarzy odpadło od grupy zasadniczej.

Ostatnie 50 kilometrów było już czystym szaleństwem. Całe tuziny kolarzy starały się rozerwać stawkę na pdjazdach, lecz peleton starał się wszystko kasować. Wśród uciekinierów byli wówczas Przemysław Niemiec (Lampre -Merida) i Jan Hirt (CCC Sprandi Polkowice).

Na ostatnim podjeździe pod Montello na atak zdecydował się Fabio Aru (Astana), na którego kole znaleźli się m.in. Davide Vilella (Cannondale) i Sebastian Reichenbach (FDJ). Ich akcja została jednak skasowana na zjeździe.

Na ostatnich kilometrach peleton bardzo mocno się poszatkował. O wszystkim zdecydował więc długi finisz z niewielkiej grupki, w którym najlepszy był Sonny Colbrelli (Bardiani), który w pokonanym polu zostawił Diego Ulissiego (Lampre – Merida) i Francesco Gavazziego (Androni).