Fot. Team Sky

Dobiega końca siedmioletnia przygoda Bena Swifta z drużyną Sky. 28-latek z Rotherham będzie kolarzem drużyny znanej teraz jako Lampre-Merida.

Największymi sukcesami Bena Swifta, który ścigał się w drużynie Sky od momentu jej powstania w 2010 roku, są dwa miejsca na podium w wyścigu z Mediolanu do San Remo. W „klasyku klasyków” Swift był trzeci w 2014 roku i drugi w tym roku. Ponadto, wygrywał etapy w Tour of the Basque Country, Tour of California i Tour Down Under.

To bardzo, bardzo trudna decyzja – powiedział w rozmowie z Williamem Fotheringhamem z „Guardiana” Ben Swift. Ta drużyna jest dla mnie jak rodzina, ale jeśli jej nie opuszczę, to nigdy nie dowiem się jak naprawdę jestem dobry. Nie mam nic do stracenia. Chciałbym podziękować za wszystko ekipie Sky i British Cycling. Dołączenie do nowej drużyny będzie dla mnie zmianą kulturową, ale po tych siedmiu latach poczułem, że muszę wyjść poza moją strefę komfortu, którą mam w Sky – dodał.

Nie przedkładanie poczucia komfortu w relacjach personalnych nad cele sportowe, sprawiło, że Ben Swift podjął decyzję o swoistym przecięciu pępowiny, bo nie ulega wątpliwości, że najważniejsze lata kolarskiej kariery spędził pod okiem Dave`a Brailsforda.

Drużyna Sky jakkolwiek przyjazna brytyjskiemu sprinterowi, celuje przede wszystkim w wielkie toury i wyścigi etapowe, co sprawia, że priorytety Swifta są właściwie tylko i wyłącznie jego priorytetami. W większości przypadków byłem w drużynie drugim nożem, gdy wykonałem pracę dla liderów, wtedy mogłem powalczyć o coś dla siebie. W nowej drużynie będę miał więcej wolności i wsparcia – wyjaśnił Swift.

Wiadomo, że Ben Swift u Giuseppe Saronniego będzie chciał kontynuować dobrą passę w Mediolan-San Remo. O wsparcie powinien być spokojny tym bardziej, że jest to wyścig bliski sercu Saronniego, który triumfował w nim w 1983 roku. Brytyjczyk swoją szansę powinien dostać także w Tour de France, co w ostatnich latach nie było możliwe w Teamie Sky ze względu na podporządkowanie całej drużyny Chrisowi Froome`owi.

Drużyna Sky za pośrednictwem Twittera podziękowała Swiftowi za siedem lat współpracy i pożyczyła mu powodzenia w nowej drużynie.