Fot. Tinkoff

Po krótkiej przerwie na starty w kolarstwie górskim i walce na olimpijskiej trasie w Rio mistrz świata wraca do rywalizacji na szosie.

Peter Sagan w najbliższą niedzielę wraca do kolarstwa szosowego. Mistrz świata przygotowania do obrony tytułu rozpocznie od Grand Prix Plouay. Na początku września Słowak wyleci do Kanady na dwa klasyki z cyklu World Tour – Grand Prix Cycliste de Quebec i Grand Prix Cycliste de Montreal. Sagan planuje także wystartować w drugiej połowie września w Eneco Tour. Możliwe, że kolarza Tinkoff zobaczymy także jeszcze w jakichś jednodniowych wyścigach zanim stanie na starcie wyścigu ze startu wspólnego w Katarze.

Ostatnim startem na szosie Sagana był etap z metą na Champs Elysees, gdzie zajął drugie miejsce tuż za Andre Greipelem i zdobył po raz piąty z rzędu zieloną koszulkę dla najlepszego sprintera Tour de France. Po krótkiej przerwie od startów Słowak wyruszył do Utah, gdzie przygotowywał się do startu w wyścigu MTB na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. W międzyczasie podano informację, że w przyszłym sezonie Sagan będzie się ścigać w niemieckiej ekipie Bora – Hansgrohe, a jego kontrakt opiewa na sumę ok. 6 milionów euro za sezon.

Szanse na dobry wynik w Rio Sagan stracił dość szybko ze względu na defekt. Mistrz świata z szosy ma prawo czuć się rozczarowany po 35. miejscu, zwłaszcza, że pomimo startu z odległej pozycji dość szybko przedarł się do ścisłej czołówki. Dwa kolejne defekty pozbawiły go jednak złudzeń na dobry wynik.

“Przed startem czułem się świetnie i udało się być w czołowej trójce. Wtedy złapałem kapcia i musiałem przejechać pół okrążenia zanim mogłem wymienić oponę. To było niemożliwe, żeby utrzymać kontakt z kolarzami z czołówki. Po siedmiu latach wróciłem do MTB i jestem bardzo szczęśliwy, że tego znów spróbowałem.”

-opowiadał Reutersowi Sagan.

W mediach pojawiły się także plotki o tym, że kolarstwo szosowe nudzi Słowaka i nie czerpie już radości z jazdy, a to miało mieć wpływ na decyzję o starcie w MTB. Dość szybko te informacje zdementowano, a najlepszym tego przykładem jest nowy kontrakt w grupie Bartosza Huzarskiego.

Źródło: cyclingnews