(c) Trek - Segafredo

Debiutujący w Wielkiej Pętli Edward Theuns zmuszony był wycofać się z wyścigu w wyniku kraksy, jakiej doznał podczas piątkowego etapu jazdy indywidualnej na czas. Belgijski sprinter padł ofiarą silnych podmuchów wiatru, które zmiotły go z trasy podczas pokonywania jedynego tego dnia zjazdu.

25-letni zawodnik ekipy Trek – Segafredo został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie bardziej szczegółowe badania wykazały uszkodzenie kręgu w odcinku piersiowym (T12). Theuns będzie zmuszony przejść operację, której termin zostanie ustalony wkrótce.

Jestem bardzo rozczarowany, ponieważ czułem się dobrze, wszystko układało się dla mnie pomyślnie i zupełnie niespodziewanie dobiegło końca. Ból jest całkiem do zniesienia, jednak nie wolno mi się ruszać, co jest dość niekomfortowe. Myśl o konieczności przejścia operacji stresuje mnie, – powiedział utalentowany Belg.

Czułem się dobrze podczas pokonywania te czasówki, udało mi się złapać dobry rytm i noga “podawała”. Planowałem, żeby odpuścić trochę na ostatnim odcinku i dlatego starałem się utrzymywać wysokie tempo. Rozpocząłem zjazd i w okolicach 23. kilometra wiatr poderwał przednie koło mojego roweru. Próbowałem skorygować tor jazdy, jednak wylądowałem na poboczu. Sądziłem, że miałem wszystko pod kontrolą, jednak wtedy uderzyłem w pień drzewa i spadłem z roweru, mocno uderzając o ziemię. Od razu czułem, że doznałem kontuzji pleców.