Stolica Wielkiej Brytanii ma setki atrakcji turystycznych i nie sposób odwiedzić wszystkie podczas kilkudniowego wypadu. Zajmując się kolarstwem nie mogłem nie skorzystać z okazji i odwiedziłem najbardziej kolarski lokal w Londynie – “Look Mum No Hands”.

Przejeżdżając przez Londyn ciężko nie zwrócić uwagi na rowery. Jeździ niemal każdy, na każdego rodzaju sprzęcie. Królują jednak szosówki – od tych wziętych ze złomu, po te prosto z salonu Pinarello przy Picaddilly Circus. Od razu widać, że Brytyjczycy żyją kolarstwem, często pewnie robiąc to nieświadomie, bo rower traktują jako najszybszy środek transportu po Londynie.

Zwiedzając wszelkie możliwe atrakcje jakie ma do zaproponowania stolica Wysp Brytyjskich nie mogłem sobie odmówić wizyty w jednym z najbardziej kolarskich miejsc w tym mieście – “Look Mum No Hands”. Przychodząc na Old Street 49 w poniedziałkowy poranek jest tam mnóstwo gości, a na serwisie czeka już kilkanaście rowerów. Bo LMNH to nie tylko restauracja, ale również warsztat rowerowy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Już od wejścia czuć, że znajduję się w miejscu, gdzie króluje kolarstwo. Jest maj, więc króluje Giro d’Italia. Gdybyśmy o tym zapomnieli to wystarczy spojrzeć w górę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z Samem, jednym z trójki wspólników rządzących “Look Mum No Hands”, rozmawiam w jego królestwie – serwisie.

Skąd w ogóle pomysł na taki lokal?

Otwieraliśmy “Look Mum No Hands” w 2010 roku z myślą, że w Londynie jest mnóstwo miejsc, gdzie można obejrzeć piłkę nożną czy rugby, praktycznie na każdym rogu znajdziesz jakiś pub. Brakowało miejsc, gdzie możesz przyjść i obejrzeć Giro d’Italia czy Tour de France, pijąc do tego dobrą kawę i jedząc ciasto. Ludzie oglądali wyścigi siedząc u siebie w domu włączając Eurosport. Chcieliśmy dać możliwość wspólnego oglądania kolarstwa, tak jak ogląda się piłkę czy rugby.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest tutaj też serwis rowerowy, więc nie jest to taka typowa kawiarnia w której można przyjść pooglądać wyścigi.

Podobnie jak wspomniałem wcześniej – takich miejsc jak serwisy i kawiarnie jest całe mnóstwo, ale nie w jednym miejscu. Jeśli w drodze do pracy stało ci się coś z rowerem to możesz przyjść do nas na lunch, a my w trakcie posiłku naprawimy twój sprzęt. Połączenie kawiarni i warsztatu czyni to miejsce unikatowym. Nie musisz oczywiście przychodzić z rowerem, zawsze będziesz tu mile widziany i obejrzysz wyścig razem z innymi pasjonatami. Naszymi gośćmi nie są jednak tylko maniacy rowerowi 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciężko nie dostrzec, że w Londynie teraz rządzą rowery. Widać, że miasto też stawia na infrastrukturę rowerową.

Londyn wciąż jest zdominowany przez samochody, ale cały czas są podejmowane działania które mają ułatwić przemieszczanie się rowerem po mieście. Zauważają to także firmy i korporacje, które przy swoich budynkach tworzą parkingi rowerowe i robią dodatkowe prysznice dla pracowników dojeżdżających rowerami. 

Jaki wpływ na taki stan rzeczy miały sukcesy brytyjskich kolarzy?

Nie da się ukryć, że byliśmy do d**y w kolarstwie 🙂 Początku obecnych sukcesów należy szukać w kolarstwie torowym, bo to właśnie z toru wywodzą się chociażby Cavendish czy Wiggins. Kiedy Cav wygrywał w koszulce mistrza świata etap na Polach Elizejskich, a Wiggo przyjechał do Paryża w żółtej koszulce atmosfera tutaj była podobna jak na meczu piłkarskim – wszyscy krzyczeli, cieszyli się. Teraz Chris Froome osiąga kolejne sukcesy, a to wszystko działo się w barwach brytyjskiej grupy zawodowej. To na pewno spowodowało, że więcej ludzi zaczęło jeździć rowerami, a władze miasta musiały to dostrzec i dostosować swoje działania do wzrostu zainteresowania jazdą na rowerze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolarstwo urosło niemal do rangi sportu narodowego, można to było zauważyć chociażby podczas etapów Tour de France rozgrywanych w Yorkshire. Jak ta dyscyplina zyskała aż taką popularność?

Dużą rolę odegrał cały koncern Sky. Pomijając aspekt sportowy, czyli sponsorowanie grupy kolarskiej, bardzo istotny był fakt, że o tym co osiąga grupa Sky informowano praktycznie wszędzie – w telewizji, w najlepiej czytanych gazetach jak The Sun czy The Times… Niemal w każdym miejscu mogliśmy przeczytać o tym, że Brytyjczycy osiągają sukcesy na Tour de France. To na pewno budowało popularność kolarstwa i roweru samego w sobie.

“Look Mum No Hands” jest bez wątpienia miejscem wartym odwiedzenia dla każdego fana kolarstwa i kolejnym punktem o który warto zahaczyć zwiedzając centrum miasta. Dla miłośników pamiątek jest cały szereg kolarskich czapek i koszulek oraz innych kolarskich gadżetów związanych z lokalem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Specjalne podziękowania dla Alex i Sama.