(c) Gruber Images

Przed rozegraniem deszczowego niedzielnego etapu, szumnie nazwanego przez organizatorów Chianti Classico, wielu ekspertów typowało Ilnura Zakarina i Rigoberto Urana na największych zwycięzców zmagań z czasem. Młody Rosjanin mógł objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej 99. edycji Giro d’Italia, podczas gdy 29-letni Kolumbijczyk miał, podobnie jak przed dwoma laty, położyć podwaliny pod ponowne ukończenie rywalizacji na podium. Ryzyko podjęte w wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych tym razem jednak nie popłaciło.

Lider Katushy mógł zostać pierwszym od czasu Denisa Menchova (2009) Rosjaninem, który dostąpiłby zaszczytu założenia różowej koszulki lidera klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. Swoim występem w niedzielnej jeździe indywidualnej na czas – podczas którego zdołał dwukrotnie leżeć w kraksie i raz zmieniać rower – bardziej jednak zbliżył się do innej gwiazdy tamtej dekady, Duńczyka Michaela Rasmussena.

Zjeżdżając z rampy startowej w Radda in Chianti, Zakarin rozpoczynał rywalizację ze stratą 29 sekund do lidera, Gianluci Brambilli (Etixx – Quick-Step). Po jej zakończeniu traci do Włocha już 2:09.

“Nie mam wiele do powiedzenia. Jestem głęboko rozczarowany. Nie spodziewałem się, że spotka mnie dzisiaj tyle pecha. Czułem się bardzo dobrze, dlatego liczyłam na swój bardzo dobry występ.” – powiedział w rozmowie z Cyclingnews Zakarin.

“Dwie kraksy i zmiana roweru w ciągu jednego dnia – to zbyt wiele. Niestety pogoda uczyniła tę trasę dość niebezpieczną. Odniosłem pewne obrażenia, przede wszystkim [otarcia] biodra, lewego uda i kolana. Mam nadzieję, że w ciągu kilku kolejnych dni uda mi się powrócić do pełni zdrowia. Mam dość motywacji, by kontynuować walkę w tym Giro. Drużyna bardzo mnie wspiera i wiem, że jestem w stanie uzyskać dobry wynik.”

Dwa lata po fantastycznym występie podczas etapu jazdy indywidualnej na czas z Barbaresco do Barolo, winnice Toskanii nie były już tak szczęśliwe dla Rigoberto Urana. Lider ekipy Cannondale uległ kraksie na podczas pokonywania zjazdu i podobnie jak młodego Rosjanina, sytuacja zmusiła go do zmiany roweru. Kolumbijczyk spadł na 15. miejsce w klasyfikacji generalnej, a jego strata wynosi 2:56.

“Uległem kraksie na zjeździe. Próbowałem, ale to był dla mnie trudny dzień. Kraksa miała ogromny wpływ na mój występ, ponieważ w jej wyniku zmuszony byłem zmienić rower.” – powiedział Velopro.net Uran.

“Przed nami jeszcze wiele górskich etapów. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja.”