skysports.com

Dwóch największych bohaterów ubiegłorocznego Tour de France ponownie rządzą w peletonie. Brytyjczyk w pięknym stylu wygrał królewski etap, a Kolumbijczyk praktycznie zapewnił sobie zwycięstwo w Szwajcarii.

Nairo Quintana (Movistar)

“Zrobiliśmy bardzo ważny krok naprzód. Mieliśmy świetną ekipę, kontrolowaliśmy cały etap, a w końcówce udało nam się pomóc Ionowi Izagirre wspiąć się na podium klasyfikacji generalnej. To bardzo ważne dla niego, jak i całej drużyny. Mamy trzy koszulki, klasyfikacja drużynowa jest praktycznie przesądzona… Piękny dzień, mamy nadzieję, że jutrzejszy obędzie się bez problemów i będzie ukoronowaniem całego tygodnia. Czy czuje się już zwycięzcą? Nie, jeszcze nie. Czuję się jako lider wyścigu, bardzo mocny, ale to jeszcze nie koniec. Nic nie wygraliśmy dopóki nie przekroczymy linii mety w niedzielę.”

Chris Froome (Team Sky)

“To było ciężkie ściganie. Zwycięstwo na królewskim etapie, zwłaszcza po ataku z daleka… Świetne uczucie. To dobrze, że udało się wygrać etap, przynajmniej nie wrócimy do domu z pustymi rękami.

Tę drogę pamiętałem sprzed dwóch lat, wtedy również było zimno i padało. Pomyślałem, że jeśli chcę zaatakować to czeka mnie ciężka przeprawa do samej mety. Tejay van Garderen ruszył ze mną i współpracowało nam się bardzo dobrze. On chciał wygrać wyścig, ja celowałem w etap. Jestem szczęśliwy, że cały ten plan wypalił.

Nie musiałem tu niczego pokazać. Jestem tu dla siebie i moich przygotowań, które idą w dobrym kierunku. Oczywiście moim największym celem jest bycie przygotowanym w lipcu. Potrzebowałem do tego porządnego ścigania w tym tygodniu.”

Źródło: teamsky.com / movistarteam.com