Fot. Szymon Gruchalski/verva-activejet.com

Za nami pierwszy etap Wyścigu Dookoła Algarve, który bardzo dobrze rozpoczął polski zawodnik ekipy VERVA Activejet Kamil Gradek, zdobywając koszulkę najlepszego górala. Dobrą formę z Kataru utrzymuje Marcel Kittel. 

Już na inaugurację wyścigu w Portugalii, mogliśmy przeżyć emocje z występem polskich kolarzy. Kamil Gradek z ekipy VERVA Activjet wygrał wszystkie górskie premie i w konsekwencji objął prowadzenie w klasyfikacji górskiej. Jak powiedział – spełnił swój plan na pierwszy etap:

Przed startem założyłem sobie, że chciałbym pójść w odjazd i to się udało. Celem była koszulka górala, ale wiedziałem, że nie będzie łatwo, bo Kolobnev czy Goncalves dobrze sobie radzą w jeździe pod górę. Miałem jednak „dobrą nogę” i poradziłem sobie z nimi. Na lotnych premiach również nie miałem większego problemu z pokonaniem moich współtowarzyszy ucieczki. Szkoda tylko, że nie udało się utrzymać w peletonie bo zostałbym wiceliderem, ale tempo w końcówce było zabójcze. Dzień mogę jednak spokojnie zaliczyć na duży plus. 

Z kolei czwarte zwycięstwo w sezonie odniósł odradzający się po poprzednim nieudanym sezonie Marcel Kittel (Etixx-Quick Step). Niemiec podkreślił, że ten triumf zapewnił mu kolejną dawkę pewności siebie.

To nie był łatwy dzień, ale chcieliśmy pokazać, że w takich warunkach też potrafimy wygrywać. Zachowaliśmy spokój, przesunęliśmy się na czoło peletonu przed ostatnim rondem, a potem wszystko poszło bardzo dobrze. Moim celem w tym wyścigu było wygranie etapu, zatem teraz nieco odprężeni przystąpimy do dalszych etapów, by odnieść kolejne wygrane.

O zwycięstwo na jutrzejszym etapie powalczą górale. Kolarze wjadą bowiem na najwyższy szczyt Algarve – Foia, położony 904 m.n.p.m.