Luca Paolini (Katusha) udzielił pierwszego wywiadu od lipca, kiedy to podczas czwartego etapu Tour de France wykryto w jego organizmie kokainę. Na łamach „La Gazzetto dello Sport” przyznał się do jej stosowania i do uzależnienia od tabletek nasennych.

Luca Paolini ma 38 lat. Profesjonalną karierę rozpoczął w drużynie Mapei-QuickStep w 2000 roku. Ma na koncie etapowe zwycięstwa w Giro d`Italia i hiszpańskiej Vuelcie. W tym roku wygrał bardzo wietrzny wyścig Gandawa-Wevelgem.

Wkrótce po lipcowej wpadce Paolini napisał na Twitterze, że nigdy nie brał kokainy i przeprasza za ten incydent. Teraz jednak przyznał, że zażył narkotyk, co jest następstwem uzależnienia od środków nasennych, które zaczął brać dziesięć lat temu po śmierci brata.

Kokainę wziąłem w połowie czerwca, gdy przebywałem na zgrupowaniu wysokościowym przed Tour de France. Po tabletkach nasennych straciłem świadomość i sięgnąłem po narkotyk, to było dla mnie nieuniknione. Nie mogę sobie tego wybaczyć. Jestem mężem, ojcem, znanym sportowcem. Powinienem dawać przykład, a zawiodłem generację, która we mnie wierzyła. Bardzo mnie to boli – przyznał Paolini.

Włoch uważa także, że to wydarzenie pozwoliło mu spojrzeć na życie z innej perspektywy i wyciągnąć wnioski.

Dzięki epizodowi z kokainą ponownie stałem się człowiekiem, wróciłem do życia. Ponoszę za to pełną odpowiedzialność i nie szukam wymówek, ale opowiadam tę historię dlatego, by przestrzec innych przed popełnianiem takich błędów. Gdy ma się jakiś problem, trzeba poprosić o pomoc – mówi Paolini.

Niedawno manager Katushy Viatcheslav Ekimov powiedział, że jeżeli Paolini będzie czysty, będzie mógł wystąpić w barwach rosyjskiej drużyny.

Fot. Bettini