Jeden z liderów Tinkoff-Saxo, Peter Sagan, uczestniczył w niebezpiecznej kraksie 8.2km przed metą. Niestety, kolejny raz wypadek spowodowany był przez motocyklistę.

Drużyna Słowaka ogłosiła po 8. etapie Vuelta a Espana, że rozważa pozwanie osoby lub osób odpowiedzialnych za uderzenie w Petera Sagana 8.2km przed metą. Motocykl neutralny Shimano bezmyślnie wjechał pomiędzy kolarzy przy wysokiej prędkości i uderzył zawodnika Tinkoff-Saxo, schodzącego ze zmiany, w tylne koło. Upadek przyniósł mu rany na lewym pośladku i nodze. Na szczęście zwycięzca trzeciego etapu tegorocznej Vuelty był w stanie ukończyć odcinek, ale dokładne badania zostaną jeszcze wykonane. Drużyna poinformowała o sytuacji w krótkiej informacji na swojej stronie internetowej.

Tinkoff-Saxo wierzy, że wypadki spowodowane głupim, ludzkim błędem, niezależnie czy wpływają na kolarzy Tinkoff-Saxo czy innych ekip, są nie do zaakceptowania na najwyższym poziomie kolarstwa. Drużyna uważa, że jest to nie do przyjęcia, że zdarzenie takie jak dzisiejsze może zniszczyć plany i ambicje kolarza. Dzisiejszy wypadek wpłynął nie tylko na Petera, ale także na całą drużynę i fanów, którzy wspierają Słowaka.

Dzisiejszy wypadek to kolejny w tym roku spowodowany przez motocykl lub samochód, które mają (przynajmniej teoretycznie) wspierać kolarzy. Jeszcze w zeszłym roku kraksa Johnny’ego Hoogerlanda i Juana Antonio Flechy z 2011 roku była pojedynczym przypadkiem. Niestety w tym sezonie pojazdy neutralne pozbawiały szans na wygraną wielu zawodników, m.in. Grega van Avermaeta (BMC), Jesse’ego Sergenta (Trek) czy Sebastiena Chavanel (FDJ).