Fot. Giant - Alpecin

Na dwa tygodnie przed startem Tour de Franc John Degenkolb powiedział, że doping wciąż kwitnie w kolarstwie.

Zwycięzca dwóch monumentów w tym sezonie – Mediolan – San Remo oraz Paryż – Roubaix stwierdził:

“Nie powinniśmy oczekiwać, że kolarstwo pozbędzie się oszustów, podobnie jak w innych dyscyplinach. Sport w stu procentach bez dopingu jest iluzją.”

Degenkolb zaznacza, że jest  “czysty”, a poza tym ma pakt “zero tolerancji” z kolegą z drużyny Giant – Alpecin Marcelem Kittelem oraz ze specjalistą od jazdy indywidualnej na czas Tonym Martinem.

“Jeśli ktoś nam nie wierzy to zapraszamy do obserwowania nas na treningach, by zobaczyć jak ciężko pracujemy na swoje wyniki.”

W Niemczech ma powstać ustawa, która ma traktować doping jako przestępstwo. Degenkolb, Kittel i Martin ogłosili Niemcy jako “kraj, który podjął walkę z dopingiem”. Degenkolb nawołuje także, aby międzynarodowi działacze działali szybciej i karali surowiej by ostatecznie wyeliminować oszustów. Zawodnik Giant – Alpecin przywołał casus Astany twierdząc, że federacja działała zbyt opieszale, a cała sprawa trwała zbyt długo.

 

Źródło: velonews.com