Ryder Hesjedal (Cannondale-Garmin) w trzecim tygodniu Giro d`Italia przeżywa odrodzenie. Podczas 19. etapu był bliski zwycięstwa, wcześniej też wspinał się efektywnie. Dziś ma ostatnią okazję do tego, aby spróbować wygrać etap. 

Niczego nie żałuję, wydarzyć się mogły różne rzeczy, mogłem np. mieć kraksę w drugim tygodniu. Ale wygrałem ten wyścig, więc nie będę się ekscytował piątym czy siódmym miejscem w klasyfikacji generalnej – mówił Hesjedal po zakończeniu 19. etapu, kiedy Aru odbierał nagrodę za etapowe zwycięstwo.

Hesjedal przyznał jednak, że popełnił wczoraj błąd próbując doskoczyć do koła Fabio Aru.

Wczoraj popełniłem mały błąd, sam sobie narobiłem bałaganu. Niepotrzebnie ruszyłem za Aru, to mnie wykończyło, powinienem jechać swoim tempem. To jest trochę frustrujące – przyznał Kanadyjczyk.

Ryder Hesjdeal zajmuje siódme miejsce w “generalce” i traci 12’05”.

Foto: Caley Fretz