To pytanie które jako jedno z pierwszych pojawia się przy okazji wizyty w karetce po kolarskiej kraksie. W naszym kraju niestety dość mocno zakorzenione jest leczenie przez unieruchomienie.

Jest to oczywiste przy złamaniach ale przy urazach tkanek miękkich takich jak więzadła czy ścięgna, sprawa powinna wyglądać inaczej. Jak już pisałem w poprzednich artykułach wszystkie elementy ścięgniste są ciągłością niekończącej się powięzi, a co za tym idzie można wpływać na ich stan napięcia przez struktury oddalone od miejsca bólu.

Leczenie powinno być wprowadzone natychmiast po kontuzji. Takie postępowania pozwala zoptymalizować warunki do gojenia się tkanek. Leczenie urazów struktur miękkich przez unieruchomienie może doprowadzić do powstania w tkance łącznej obszarów o zagęszczeniu włókien kolagenowych i zmniejszonej ruchomości poszczególnych warstw, tzw. zrosty. Zrost powstały po skręceniu stawu skokowego będzie wpływał na funkcjonowanie całego organizmu, a po jakimś czasie może doprowadzić do bólu np. barku. Dlatego tak ważne jest szybkie wprowadzenie leczenia.

Dla przykładu. Nie tak dawno zgłosił się do mnie zawodnik TKK Pacyfik Toruń Norbert Krakowiak. Norbert podczas Karpackiego Wyścigu Kurierów upadł w trakcie zjazdu przy prędkości ponad 75Km/h. W szpitalu zdiagnozowano „zerwanie ścięgien stawu barkowego” i jako leczenie zaordynowano brak treningów przez miesiąc. Z powodu bardzo dużego bólu w barku oraz dole pleców Norbert nie był w stanie nawet wsiąść na rower, nie mówiąc już o wykonaniu jakiegokolwiek treningu. Norbert zgłosił się do mnie tydzień po kraksie. Odpowiednia diagnostyka oraz holistyczne czyli całościowe podejście do organizmu pozwoliło nam po zaledwie jednym zabiegu zmniejszyć dolegliwości bólowe o ok 75%, wyrównać napięcia w całym ciele. Skutek – Norbert po dwóch dniach od zabiegu wrócił do normalnego trenowania. Po drugiej sesji terapeutycznej ból zniknął całkowicie. Takich przypadków można by wymieniać wiele, barki, kolana, biodra to części ciała szczególnie narażone na kolarskie urazy, jednak nie muszą one eliminować z treningów czy ścigania, a co najważniejsze odpowiednie szybkie leczenie pozawala trenować bez bólu.

Oczywiście każda kontuzja, uraz wymaga indywidualnego podejścia do sprawy, dlatego tak ważne jest dokładne określenie źródła bólu. To co można zauważyć ponad wszelką wątpliwość, to stosowanie zbyt długiego unieruchomienia i wprowadzenie zbyt późno profesjonalnej fizjoterapii (nie mylić z masażem i zabiegami fizykoterapeutycznymi).

Na świecie od wielu lat publikuje się prace naukowe mówiące o konieczności jak najszybszego uruchamiania i skracania czasu unieruchomienia. Żywię nadzieję że w naszym kraju takie podejście stanie się bardziej popularne.

Masz pytania, sugestie pisz omiotek@bikelab.pl lub dzwoń 792 074 939

Dominik Omiotek