Samochody neutralne Shimano na trasie Flandrii dwukrotnie spowodowały upadek kolarzy. Raz bezpośrednio, raz pośrednio. Jesse Sergent (Trek Factory Racing) ma złamany obojczyk.

Pierwsza sytuacja miała miejsce na 103 kilometry przed metą. Nieprzyjemnie wyglądający upadek zaliczył Jesse Sergent, który będąc na czele ucieczki został potrącony przez jeden z wozów technicznych Shimano. Zawodnik Treka musiał się wycofać z rywalizacji, jak się okazało ma złamany obojczyk.

Wyglądało to tak:

Kierowcy niebieskich samochodów nie mieli dziś najlepszego dnia, na 78 kilometrów do mety, Sebastien Chavanel (FDJ) został również potrącony. Tym razem przez swój samochód, w który wjechał wóz Shimano…

Wyglądało to tak:

Foto: www.neutraleservice.nl