bujakNasza mistrzyni Polski z Sobótki i specjalistka w jeździe na torze, Eugenia Bujak podpisała zawodowy kontrakt z BTC City Ljubljana! To kolejna polska zawodniczka, która będzie mogła spróbować swoich sił za granicami naszego kraju. Zapraszamy na wywiad ze srebrną medalistką ME na torze, które odbyły się w Apeldoorn.

Za Tobą bardzo udany sezon, jak go oceniasz?

Sezon… jeden minął, drugi się zaczął 🙂 . Ciężki rok, ale bardzo udany. Na szosie udało się osiągnąć więcej niż sobie założyłam na początku roku. Na torze ciągle robię postępy, co zaowocowało dobrymi wynikami. Muszę przyznać, że był to najlepszy okres w mojej karierze.

Zdobyłaś złoto w Sobótce, do podwójnej korony zabrakło 9 sekund na czasówce. Chyba ciężko o lepszy występ na MP?

Tak, to prawda, to były wymarzone mistrzostwa Polski. Choć przegrałam to co kocham w kolarstwie – jazdę na czas, wygrałam wyścig ze startu wspólnego, czego się zupełnie nie spodziewałam.

Bardzo dobrze łączysz występy na szosie z jazdą na torze. Potrzebny jest do tego złoty środek?

Szosa jest uzupełnieniem toru. Dlatego da się to połączyć ze sobą. Złoty środek dla mnie to zaufać trenerowi, on wie jak nas poprowadzić, żeby osiągnąć sukces.

Złoto na MP czy srebro na ME na torze?Co sprawiło Ci większą frajdę?

Złoto mistrzostw Polski ze startu wspólnego było dla mnie marzeniem, które się spełniło szybciej, niż tego oczekiwałam. Oba osiągnięcia są dla mnie bardzo ważne, jeśli miałabym powiedzieć co dało więcej radości- to medal mistrzostw Europy. Nie zrobiłam tego sama, to było osiągnięcie wypracowane przez ostatnie lata ciężkiej pracy całej drużyny, trenera, mechanika, fizjoterapeuty i psychologa, a przede wszystkim- tor jest tym, na co stawiam.
bujak2

Mistrzostwa świata we Florencji to solidna jazda w Twoim wykonaniu. Można było osiągnąć więcej? Jak podobała Ci się ta impreza?

Mistrzostwa Świata to wspaniała impreza, a być na niej i reprezentować swój kraj, to wielkie wyróżnienie. Tegoroczne mistrzostwa były dobre w moim wykonaniu. Zdecydowanie dałam z siebie wszystko. Nie pojechałam tam na wycieczkę, walczyłam do końca o jak najlepszą lokatę. Więcej mogę osiągnąć nabierając doświadczenia w zawodowym peletonie.

Jak wygląda Twoje roztrenowanie po sezonie, a może przez występy na torze nie ma w Twoim słowniku kolarskim takiego pojęcia?

Gdy jeszcze nie jeździłam na torze był czas na roztrenowanie w listopadzie. Robiłam wtedy rzeczy, na które nie miałam czasu wcześniej. Teraz jest to dla mnie okres sezonu torowego, kiedy się kończy – zaczyna się szosowy. Mamy czas na dłuższy odpoczynek, zmniejszenie intensywności pracy, ale zupełnego roztrenowania nie ma.

Czy kobiece kolarstwo ma szansę rywalizować z męskim? Co jest do tego potrzebne?

Kobiety wkładają tyle samo pracy i serca w kolarstwo co mężczyźni, wiadomo że objętość pracy się różni, ale nam wcale nie jest łatwiej. Media, reklamy, pieniądze – dużo czynników można poprawić czy dodać, by kolarstwo kobiece było tak samo popularne jak męskie. Jest mnóstwo wspaniałych wyścigów dla kobiet – a gdzie jest ich transmisja?
bujak

Dzięki udanym występom podpisałaś nowy kontrakt. Barwy jakiego zespołu będziesz reprezentowała?

Tak, po kilku dobrych propozycjach wybrałam nowo powstającą ekipę UCI – BTC City Ljubljana.

Czy wyjazd za granicę to jedyna szansa na progres umiejętności?

Jest to jeden z czynników, który pomoże osiągnąć największe nasze cele. Aby podnieść swój poziom sportowy potrzebny jest kontakt z czołówką światową, dlatego podjęłam decyzję o podpisaniu kontraktu ze słoweńską grupą.

Jaki cel stawiasz przed sobą na rok 2014?

Na pewno podniesienie poziomu sportowego, co umożliwi mi BTC City Ljubljana. Jest to ważne, bo już od przyszłej jesieni rozpoczynają się kwalifikacje do igrzysk olimpijskich na torze. Chcę też nauczyć się prawdziwego kolarstwa szosowego i zrobić coś dla mojej nowej ekipy.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnym sezonie.

 

Rozmawiał Arek Waluga