gradekNie ma mocnych na Grzegorza Stępniaka, kolarz CCC Polsat Polkowice po raz trzeci nie dał szans rywalom i wygrał etap wyścigu Bałtyk – Karkonosze Tour.

Po porannej jeździe na czas, podczas której najlepszy czas wykręcił Kamil Gradek (BDC MarcPol), po południu kolarze musieli pokonać 106 kilometrów wokół Nowogardu.

Już na pierwszych kilometrach odjechało ośmiu zawodników, skład ucieczki bardzo mocny: Piotr Kirpsza, Robert Radosz (obaj BDC MarcPol), Kornel Sójka (Las Vegas Power Energy Drink), Konrad Tomasiak (TC Chrobry Lasocki Głogów), Stefan Matzner (Team Arbo Gebruder Weis), Matti Bruckner (Team Lavmarkranstandt), Jarosław Marycz (CCC Polsat).

Pierwszą premię w Maszewie wygrał Robert Radosz, kolejną na 47 kilometrze w Goleniowie zwyciężył Jarosław Marycz, który dedykował wygraną swojemu trenerowi Franciszkowi Harbacewiczowi.

Jeszcze przed wjazdem na rundy w Nowogardzie, dzięki pracy kolarzy CCC Polsat Polkowice, ucieczka została zlikwidowana, choć swoich sił z czołówki próbowali jeszcze Kirpsza, Tomasiak i Bruckner. Bezskutecznie.

Na rundach w Nowogardzie wszystkie lotne premie padły łupem “pomarańczowych”, wygrywali kolejno: Piotr Gawroński, Tomasz Kiendyś i Marek Rutkiewicz.

Sam finisz bezproblemowo i po mistrzowsku rozegrał Stępniak, który pokonał swojego klubowego kolegę – Bartłomieja Matysiaka oraz Błażeja Janiaczyka (Bank BGŻ Team).

Liderem pozostał Kamil Gradek. Kolarz BDC MarcPol o 17 sekund wyprzedza Mateusza Taciaka i o 20 sekund Nikolaya Mihaylova (obaj CCC Polsat).

Jutro sprinterski etap wokół Zbąszynka o długości 114 kilometrów. Czyżby po raz czwarty wygrał Stępniak?

Pełne wyniki 4 etapu > tutaj