156218_376352735735027_1446507499_nWywiadem z Dariuszem Banaszkiem, dyrektorem sportowym BDC MarcPol, rozpoczynamy cykl rozmów z szefami wszystkich polskich grup zawodowych. Zapraszamy!

Darku, jak oceniasz przygotowania do sezonu 2013?

Przygotowania do sezonu były najlepsze z mojego punktu widzenia jakie można było założyć. Konsultacja plus trzy obozy w Wiśle i Tossa de Mar oraz co ważne aktualnie dla nas by szybciej wejść w sezon, starty w Maroku oraz w Soczi, poprzedzone ćwiczeniami specjalistycznymi. Zaznaczam, że dla nas to nowość, gdyż nigdy wcześniej tego nie praktykowaliśmy. Do tego jeszcze wprowadziliśmy cztery próby jazdy na czas, więc zobaczymy.

Mógłbyś scharakteryzować skład swojego teamu? Kto będzie jego liderem?

U nas nie ma liderów, ale za to mamy kapitanów,  a są nimi z racji doświadczenia “Saper” i “Dexter” . W zasadzie każdy może tym liderem być w zależności od samopoczucia, sytuacji na trasie i to jest nasz mocny punkt, którego konkurencja może, a nie musi się obawiać. Mamy bowiem dużo specjalistów w grupie od czasówek i gór więc w tym sezonie będzie ciekawie.

Który polski wyścig jest najważniejszy dla drużyny?

Dla nas niewątpliwie wrześniowe Drużynowe Mistrzostwa Polski, gdzie będziemy bronić tytułu.

Czy możesz w przybliżeniu podać budżet ekipy i zdradzić plany grupy na kolejne lata?

Grupa co roku się wzmacnia i rozwija, to widać… Nie będę udawał i przechwalał się co zrobimy, a czego nie. W przyszłości największe Toury to jest nasz cel. Budżet w tym roku mamy na poziomie 2,5 mln złotych. Aby być grupą Pro Continental potrzeba jest tych milionów pięć. A żebyśmy mogli wystartować w Tour de France minimum 20. U nas na etatach pracują 23 osoby, więc kosztów mamy sporo, a do tego eksploatacja taboru, wyjazdy, wyścigi etc.

W tym sezonie będzie aż sześć zawodowych polskich ekip. Duża ilość konkurentów pozytywnie wpłynie na przebieg rywalizacji na naszym krajowym podwórku? Której z drużyn w szczególności trzeba się obawiać?

Dobrze że jest tyle ekip, ale kilka jest młodych drużyn bez doświadczenia. Dobrze że Ci młodzi chłopcy będą się uczyć na wyścigach UCI w kraju i zagranicą. Każdy coś ugra dla siebie w tym sezonie, ale i my mamy duże ambicje i plany. Szanujemy konkurencję, gdyż wiemy ile jest trudu i wysiłku w prowadzeniu grupy zawodowej. Ale nie obawiamy się nikogo !!!

Cel ekipy na pierwszy wyścig BGŻ Proligi – Ślężański Mnich w Sobótce?

W Sobótce startować będzie tylko dwóch naszych zawodników Kirpsza i Pluciński więc trudno będzie im powalczyć, ale jak ich znam to kto wie…

Jaki jest kalendarz startów grupy na pierwszą część sezonu?

W tym roku nasz kalendarz jest naprawdę imponujący! Aktualnie jedziemy dwa wyścigi w Maroku i Soczi, po czym Kalisz-Konin, później Macedonia i Bośnia, Grody Piastowskie, Memoriał Trochanowskiego. Nasza młodzież pojedzie Karpacki Wyścig Kurierów. Następnie dwa wyścigi w Turcji, w tym Capadocia, wyścig w Estonii i na Łotwie, Małopolski Wyścig Górski, Dookoła Serbii, Mistrzostwa Polski, po tym jeszcze Dookoła Czech, Dookoła Bułgarii i jeszcze wiele innych startów, ale priorytetem będzie Wyścig Dookoła Mazowsza !!!!

Jaki jest Twój ulubiony wyścig rozgrywany w Polsce?

Ulubiony wyścig. Hmm nie wiem, może MON który jak jeździłem w Legii był legendą swojego rodzaju. Lubię wszystkie polskie wyścigi, bo każdy ma coś w sobie i inną specyfikę .

Na jakiej pozycji widzisz swojego kolarza w końcowej klasyfikacji BGŻ Proligi na koniec sezonu 2013?

Oczywiście że na pierwszej !!! I mówię to z pełną stanowczością i odpowiedzialnością przed sponsorami.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w sezonie 2013!

Pozdrawiam wszystkich czytelników portalu naszosie.pl !!!

Rozmawiał Marek