Mark Cavenidsh (Sky) kontynuuje znakomity sezon odnosząc sukcesy przed własną publicznością- na wyścigu Tour of Britain. Wczoraj, po kolejnym etapowym zwycięstwie i objęciu prowadzenia w klasyfikacji generalnej „Manxman” ujawniał kulisy etapu.

Brad mieszka niedaleko Blackpool, zatem zna tę trasę bardzo dobrze, ponieważ tu trenuje. Powiedział nam, że teren jest otwarty, że jest bardzo wietrznie i wskazał odpowiednie miejsce do ataku. Zrobił to wszystko perfekcyjnie.

To był ponury dzień, ale dawaliśmy radę. Cały czas goniliśmy, ale mimo, że trudno to robić ze słabszymi drużynami, to Endura wczoraj sprawiła, że było nieco łatwiej. Na ostatnich pięciu kilometrach jechaliśmy tak szybko, że niektórzy kolarze nie byli w stanie dotrzymać nam tempa.

Spodziewaliśmy się wiatru z boku, a w końcówce wiało nam w plecy, więc lataliśmy. Luke stara się o jak najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej, więc staralismy się, aby zbyt wiele nie stracił, ale kiedy wyskoczył Leigh Howard, musiałem podążyć za nim, a potem w sprincie łatwo mi było wygrać.

Jestem bardzo szczęśliwy z koszulki lidera i mimo, że nie widziałem siebie w roli lidera, to cieszę się, że mamy złotą koszulkę w zespole. Luke jedzie bardzo dobrze, on może wygrać ten wyścig, ale ja także będę próbował jak najdłużej jechać w czołówce. Jeśli utrzymamy koszulkę w zespole, będę bardzo zadowolony. Pozostało mi już tylko kilka dni jazdy w tęczowej koszulce, zatem będę chciał ją jeszcze raz założyć.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska