Mark Cavendish (Sky Team) był niezwykle zadowolony z postawy swojej ekipy we wczorajszym klasyku Kuurne-Brussel-Kuurne. Dzięki fantastycznej pomocy kolegów, Brytyjczyk odniósł pierwsze zwycięstwo w tęczowej koszulce przed belgijską publicznością.

“Nie mogę mieć żadnych profitów z tej wygranej”, powiedział na konferencji prasowej. “Nie zrobiłem nic z wyjątkiem ostatnich 270 metrów. Myślę, że nawet przez cały wyścig byłem uciążliwy dla mojej drużyny. Od rana brało mnie na wymioty, poczułem się dobrze dopiero na ostatnich 50 kilometrach. Wcześniej, uprzedzałem nawet Chrisa Suttona, aby przygotował się do sprintu”, dodał.

“Na każdym etapie wyścigu, miałem wsparcie od moich kolegów. Zawsze jechałem na mniej więcej 10. pozycji, nie martwiłem się o podjazdy i wiatr. W ucieczce mięliśmy trzech naszych, reszta była ze mną więc wszystko było pod kontrolą”, opowiadał.

“Ten dzień był niesamowity. Jestem bardzo szczęśliwy, bo chciałem wygrać w koszulce mistrza świata w Belgii. To moje pierwsze zwycięstwo w Kuurne, dodatkowo odniesione w tęczowej koszulce w kraju, gdzie kolarstwo jest sportem numer jeden”, zakończył.

foto: dzięki bettiniphoto.net

Andrzej 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments