Zapraszamy państwa do zapoznania się z wypowiedziami bohaterów 4. etapu Santos Tour Down Under. Jednym z nich był zwycięzca etapowy – Oscar Freire (Katusha), drugi to Martin Kohler (BMC-Racing), który wrócił na fotel lidera wyścigu.

Doświadczony Freire znakomicie rozpoczyna swój pierwszy sezon w nowej drużynie. Po dość przeciętnym roku 2011, który spędził w Rabobanku, dziś w Australii zasygnalizował, że 2012 rok może być dla niego udany.

“Jestem naprawdę  zadowolony z tego dnia i pierwszego zwycięstwa w sezonie. Nie myślałem, że stać mnie na taki rezultat na początku sezonu. Czuje się spełniony, zdobyłem dla swojego zespołu pierwsze zwycięstwo w sezonie. Od samego początku czułem się bardzo dobrze, zwłaszcza na podjeździe. Później wiedziałem, że finisz jest ciężki i mam szansę go wygrać”, kończy trzykrotny Mistrz Świata.

Tymczasem dużo mniej utytułowany, 26-letni Kohler przez to, iż Andre Greipel „strzelił” na podjeździe Mengler Hill, to powrócił na fotel lidera.

“Nie spodziewałem się, że mogę jeszcze wrócić na fotel lidera. Jednak Andre Greipel odpadł na podjeździe, a następnie podkręciliśmy tempo, by zwiększyć różnicę”, tłumaczy Kohler. “Jutro będzie 10 lub 15 zawodników, którzy będą walczyć o zwycięstwo na Willunga Hill. Utrzymanie koszulki na tym etapie będzie bardzo trudne, jednak jestem już zadowolony z tego co udało się osiągnąć”, kończy Szwajcar.

Andrzej