Joaquím Rodríguez (Katusha Team), zapewnił sobie triumf w klasyfikacjii generalnej Vuelta a Burgos. Ostatni etap padł łupem Mikela Landy Meana (Euskaltel-Euskadi).
Ostatni dzień zmagać w hiszpańskiej etapówce, to 155 kilometrowy etap z metą na podjeździe pod Areniscas de los Pinares.
Na finałowym wzniesieniu, piekielnie mocne tempo „zrobiła” ekipa Euskaltel-Euskadi, pracująca na rzecz Samuela Sancheza. Na 5 kilometrów przed szczytem, z przodu zostali już tylko: mający życiową formę Mikel Landa Meana, jego lider Samuel Sanchez, Juan Jose Cobo (Geox-TMC), Joaquim Rodriguez i Daniel Moreno (obaj Katusha) oraz Fabrice Jeandesboz (Saur-Sojasun).
21-letni Landa podyktował takie tempo, którego nie wytrzymał jego lider Sanchez! Rewelacyjny Hiszpan, na 300 m przed kreską zgubił ostatniego z rywali – Cobo i sięgnął po największy triumf w karierze! Cobo stracił do niego 3 sekundy. Trzecia pozycja przypadła dla Rodrigueza, który do zwycięzcy miał 12 sekund.
W klasyfikacji generalnej, ważne zwycięstwo w perspektywie Vuelta a Espana odniósł „Purito”. Hiszpan pokonał klubowego kolegę Moreno o 36 sekund. Na najniższym stopniu podium, stanął Juan Jose Cobo, któremu do zwycięstwa zabrakło 45 sekund.
Andrzej








