Pierwszoroczny Orlik, Grzegorz Haba (Aktio Group Mostostal Puławy) wygrał ostatni etap Karpackiego Wyścigu Kurierów. W generalce, dominacja ekipy Kellys Cartusia Kartuzy, która wypełniła podium. Na najwyższym stopniu stanął Paweł Bernas.

Ostatni dzień rywalizacji w Karpackim Wyścigu Kurierów to 140 kilometrowy odcinek z Radłowa do Gorlic. W sumie, na tym odcinku znalazło się osiem premii – cztery górskie Tauron (na 42., 57., 79. i 123. kilometrze), trzy lotne Tipos (na 11., 52. i 74. kilometrze) oraz jedna premia specjalna (na 66. kilometrze).

Zaraz po przekroczeniu kilometra zero, na czele znaleźli się: Andris Smirnovos (Reprezentacja Łotwy), Mateusz Nowak (KTK Kalisz), Paweł Krzywania (TKK Pacific Toruń), Mateusz Czajkowski (MKK Bolmet Trek Legnica) i Grzegorz Czetyrko (Warmińsko-Mazurski Klub Sportowy).

Odjechać próbowało jeszcze wielu zawodników, jednak czujnie jadąca ekipa GKS Kellys Cartusia Kartuzy, do przodu puściła jeszcze jedynie: Kornela Sójkę (Reprezentacja Polski), Konrada Zatorskiego (TC Chrobry FELT Głogów) i Jacka Kirpszę (Aktio Group Mostostal Puławy).

Na pierwszej premii lotnej Tipos, punkty zebrali Smirnovs, Nowak i Krzywania. Na górskiej premii Tauron, która znajdowała się na podjeździe pod Lubinkę, najlepszy okazał się Kirpsza, którzy pokonał Zatorskiego i Czajkowskiego. Na zjeździe, przewaga czołówki nad peletonem wynosiła 2 minuty. W miejscowości Pleśna, do rozegrania była lotna premia Topos. Tu najlepiej finiszował Smirnovs, pokonując Nowaka. Chwilę dalej, na górskiej premii, najwięcej punktów zebrał Kirpsza, a Mateusz Nowak nagle wycofał się z wyścigu.

W peletonie mocne tempo podyktowali reprezentanci Polski, którzy skasowali ucieczkę.

Następne kilometry to przetasowania, w rwącym się peletonie. W końcu na czele znaleźli się: lider klasyfikacji aktywnych Paweł Bernas (Kellys GKS Cartusia Kartuzy), Marek Kulas (Reprezentacja Polski), Łukasz Wiśniowski (TKK Pacific Toruń) i Grzegorz Haba (Aktio Group Mostostal Puławy).

Na ostatniej w wyścigu górskiej premii Tauron, największą ilość punktów zdobył Kulas przed Wiśniowskim i Habą.

Ostatnie kilometry, to zjazdy do Gorlic. Prowadząca czwórka miała około 40-sekund przewagi nad grupką pościgową. Nikt nie zdołał złapać odjazdu, a na finiszu najlepszy okazał się Haba, pokonując triumfatora całego wyścigu – Pawła Bernasa, który zniwelował przewagę do swojego klubowego kolegi, Pawła Poljańskiego, który spadł na 2. miejsce w generalce. Jak by tego było mało, na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej znalazł się kolejny z przedstawicieli Cartusii, Jarosław Kowalczyk.

Wyniki 4 etapu i końcowe klasyfikacje > tutaj

Andrzej