Philippe Gilbert (Omega Pharma-Lotto) po hat-tricku w ardeńskich klasykach, wskoczył na fotel lidera rankingu WorldTour.

Belg (łącznie 356 pkt) dzięki wygranej w: Amstel Gold, Flèche Wallone i Liège-Bastogne-Liège, znalazł się na czele klasyfikacji generalnej.  Ma 120 punktów przewagi nad dotychczasowym liderem, Fabianem Cancellarą (Leopard Trek), który na razie ma 236 oczek.

Miejsca od 3 do 5, okupują odpowiednio Matt Goss (HTC-Highroad) 203pkt, oraz Andreas Klöden (RadioShack) i Michele Scarponi (Lampre-ISD), którzy z takim samym dorobkiem punktowym, tracą do Australijczyka jeden punkt.

Zeszłoroczny numer jeden rankingu, Joaquim Rodriguez (Katiusza) przesunął się z 27 na 11 miejsce, jednak przez atak alergii, który nastąpił w niedzielę podczas Liège-Bastogne-Liège miał utrudnione zadanie, by przesunąć się jeszcze kilka pozycji więcej.

Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM) z jednym punktem na koncie jest 112.

W klasyfikacji drużynowej, dzięki dobrej jeździe braci Schleck w „staruszce”, na czoło wyszła ekipa Leopard-Trek (503 pkt). RadioShack ma 465, a Omega Pharma-Lotto 459 oczek.

Po sukcesach Belgów w monumentalnych klasykach, gdzie wygrali wszystko co było możliwe (Gandawa-Wevelgem – Tom Boonen, Tour des Flanders – Nick Nuyens, Johan Van Summeren – Paris-Roubiax oraz hat-trick Gilberta w Amstel Gold Race, Fleche Wallonne i Liege Bastogne Liege), kraj Beneluksu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji narodów. Ojczyzna kolarstwa przełajowego ma teraz 750 pkt., podczas gdy Australijczycy mają ich 558. Trzeci Hiszpanie uzbierali 546 oczek.

Andrzej