Łukasz BDC to pierwsza Twoja ekipa zawodowa w karierze? Powiedz coś więcej o sobie czytelnikom naszosie? Jak zacząłeś karierę, co dotychczas osiągnąłeś?

Tak, Pan Darek Banaszek dał mi taką szansę. Jest to szansa jedna na milion, coś takiego trzeba wykorzystać! O sobie co mogę powiedzieć, wydaje mi się, że nie odbiegam od normy. Trudno to nazwać karierą, ale przygodę na rowerze zacząłem jak na kolarza dość późno bo w wieku 15 lat. Od dziecka lubiłem dwa kółka… Pierwsze szlify zdobywałem u trenera Komendowskiego w moim miejscowym klubie NOSIR Nowy Dwór Mazowiecki, no i przez dłuższy czas tutaj jeździłem. Było jak było, ale dotrwałem do tego momentu, że teraz ścigam się w BDC TEAM. Myślę, że największym moim sukcesem do tej pory poza wygranymi w lokalnych wyścigach było 7 miejsce na MP w kat. junior. Do dziś wypominam sobie ten dzień czemu nie wyżej, naprawdę było blisko…

Jesteście po dwóch zgrupowaniach, w Hiszpanii i na Cyprze, jak atmosfera w ekipie?

Tak, pierwsze zgrupowanie w Hiszpanii, później Cypr… plan wykonany w 100% mam nadzieję, że rezultaty wykonanej pracy zaowocują w sezonie. Atmosfera w ekipie super. Co do integracji w naszym teamie, to w tym bez wątpienia jesteśmy najlepsi.

Pierwszy start za Tobą na Służewcu, w niedzielę pierwszy wyścig kolarskiej ProLigi. Czego możemy się spodziewać po Twoim występie?

W tym roku na Służewcu rozpocząłem swój sezon. Wyścig pojechałem treningowo, troszkę zabrakło mi szczęścia… Dla mnie pierwsze starty są zawsze ciężkie… nie oczekujmy zbyt wiele, ale na pewno dam z siebie tyle ile będę mógł…

Jaki jest Twój cel na ten sezon?

Walka na każdym finiszu! Ale przede wszystkim pokazanie się z dobrej strony na Mistrzostwach Polski.

Łukasz dzięki za rozmowę, pierwszą, ale myślę, że nie ostatnią, powodzenia!

Tobie również Marku bardzo dziękuję, do zobaczenia !

Rozmawiał Marek Bala