Francuski Związek Zawodowych Kolarzy (UNCP) wyraził swój sprzeciw wobec przeprowadzenia testów antydopingowych w nocy podczas wyścigów i wezwał do zaprzestania tego procederu. Zawodnicy nie mogą być traktowani jak „świnki morskie”.

Niedawno wydany raport Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) zaleca przeprowadzanie kontroli w nocy jako możliwość poprawy obecnych procedur testowych. UNCP stanowczo sprzeciwia się takim metodom.

„Zgadzamy się z polityką antydopingową prowadzoną przez WADA, ale noc jest po to by spać. Prosimy o zostawienie nas w spokoju w nocy”, powiedział prezydent UNCP, Pascal Chanteur. „Jeśli WADA wytrwa w swoim zamiarze, aby badania przeprowadzać w nocy, wyczerpie to cierpliwość zawodników. Nie zgodzimy się na to, bo to zwyczajna nieprzyzwoitość.”

Chanteur wyjaśnił, że jego organizacja uznała, że badania w nocy to krok za daleko, biorąc pod uwagę, że zawodnicy już „dobrowolnie poddają się ścisłemu monitoringowi, zgodzili się na paszporty biologiczne i niezapowiedziane badania, co oznacza, że muszą być dostępni w każdym momencie”. „Zawodnicy mają dość uznawania ich za przestępców, którzy zawsze są winni. Kolarze to są przede wszystkim ludzie, a nie tylko świnki morskie”, kontynuował Chanteur.

Nocne testy budzą sprzeciw wśród wielu profesjonalnych kolarzy, w tym Andy’ego Schleck’a, który nazwał pomysł jako „śmieszny”. Ale są i tacy, którym pomysł ten się podoba. Mark Cavendish w zeszłym tygodniu powiedział, że byłby gotów do zgody na takie badanie. „Musimy zrobić wszystko co możliwe, aby wyeliminować doping w kolarstwie, więc jestem gotowy zgodzić się na takie badanie, jeśli ono miałoby poprawić system wykrywania koksiarzy”, wyjaśnił Brytyjczyk.

Galopente