Kolarz ekipy Lampre-Farnese Vini, Danilo Hondo wygrał czwarty etap wyścigu Giro di Sardegna. Włoch swoje zwycięstwo zawdzięcza kraksie Alessandro Petacchiego na 150 metrów przed metą.

Włoski weteran sprintu ukończył etap bez poważniejszych obrażeń, mimo to został przewieziony do szpitala w celu dokładnych oględzin.

Hondo pokonał Giovanniego Visconti (ISD-Neri) oraz Sachę Modolo (Colnago-CSF Inox). Roman Kreuziger (Liquigas-Diomo) utrzymał prowadznie w klasyfikacji generalnej wyścigu, w której wyprzedza Amerykanina, Chrisa Hornera (RadioShack) oraz francuza Thomasa Voecklera (BBox Bouygues Telecome).

Bardzo dobre, szóste miejsce w generalce (tracąc zaledwie 10 sekund do lidera) utrzymuje Przemysław Niemiec (Miche), który dziś przyjechał w pierwszej grupie na 21 pozycji. Oprócz tego nasz rodak wygrał dziś  premię górską pierwszej kategorii pod Arcu Genna e Bogai, co dało mu prowadzenie w klasyfikacji dla najlepszego górala.

Dzisiejszy pagórkowaty etap z Carbonia do Iglesias liczył 181.5 kilometra. Mocno dał się we znaki kolarzom, ponieważ cała stawka podzieliła się na masę większych lub mniejszych grupek. Na metę wjechała jedna z najliczniejszych, 43 osobowych grupek z której finisz wygrał Danilo Hondo. Na 150 metrów przed kreską, doszło do poważnie wyglądającej kraksy, w której uczestniczyli Alessandro Petacchi (Lampre-Varense Vini), Daniele Colli (Ceramica Flaminia) oraz Fabio Sabatini (Liquigas).

Jarosław Dąbrowski (Amore & Vita – Conad) zajął dziś odległą 104 pozycję. W klasyfikacji generalnej spadł na 57 pozycję tracąc 18 minut i 32 sekundy do lidera.