74. edycja Tour de Pologne wkracza w decydującą fazę. Potopu podczas zeszłorocznego etapu do Zakopanego nie przetrwała niemal połowa peletonu, jednak tym razem będzie nieco łatwiej. Trasa, choć najeżona podjazdami, zawierać będzie nieco mniej przeszkód niż jej poprzednia wersja, a ulewne deszcze zastąpią piekielne upały. W końcu popadanie ze skrajności w skrajność to jedna ze specjalności naszego narodowego touru.

Chociaż o losach klasyfikacji generalnej wyścigu zadecyduje dopiero jego ostatni, jutrzejszy odcinek, pretendenci do zajęcia wysokich miejsc również dzisiaj muszą mieć się na baczności. Obowiązkowy etap z metą w Zakopanem może być nieco łatwiejszy od jego poprzednich wersji, jednak dostarczy zawodnikom wszelkich narzędzi koniecznych do stworzenia wysokiej klasy spektaklu. Przed nami zatem emocjonujący dzień ścigania o klasycznym charakterze i obfitujące w ataki ostatnie 25 kilometrów. Chyba sama włączę telewizor…

Oto, co na temat 5. etapu 74. edycji wyścigu Tour de Pologne mieliśmy do powiedzenia jeszcze przed rozpoczęciem imprezy:

Etap 6, 3 sierpnia: Wieliczka > Zakopane (199k)

Kolejny dzień walki w Tour de Pologne to tradycyjny etap do Zakopanego. Niestety musimy Państwa zmartwić – nie będzie tak interesująco jak przed rokiem, z czego na pewno zadowoleni będą kolarze. Jednocześnie nie można powiedzieć, że interesujące akcje na pewno się nie zawiążą. W sumie do pokonania będzie 189 kilometrów, a start usytuowany będzie w Kopalni Soli Wieliczka. Prawdziwa zabawa zacznie się jednak dopiero po 100 kilometrach jazdy, kiedy peleton wjedzie na ciekawą rundę. Wydaje się, że decydujące będzie ostatnie 25 kilometrów, kiedy to do pokonania zostaną podjazdy pod Bustryk i Gubałówkę. Dodatkowo, z drugiej wymienionej góry do mety zostanie niecałe 9 kilometrów.

Treck

Zakopane może być górską stolicą Polski, jednak rozgrywane w jego okolicach etapy Tour de Pologne bardziej przypominają wyścigi w Kraju Basków niż charakteryzującą się zwolnionym tempem akcji rywalizację na najwyższych alpejskich przełęczach.

Oznacza to, że kiedy czwartkowy odcinek wejdzie w swoją decydującą fazę, na pierwszy plan wysuną się sprzeczne interesy najlepszych górali peletonu oraz specjalistów od pagórkowatych wyścigów jednodniowych.

Ci pierwsi, do których zaliczyć można Adama Yates’a (Orica-Scott), Boba Jungelsa (Quick-Step Floors), Wilco Keldermana (Team Sunweb), Wouta Poelsa (Team Sky), Rui Costę (UAE Team Emirates) czy Dylana Teunsa (BMC Racing) zmuszeni będą zaatakować relatywnie wcześnie, by poprawić swoją pozycję w klasyfikacji generalnej przed królewskim etapem.

Zadaniem tych drugich, wśród których niekwestionowanym królem jest Peter Sagan (Bora-hansgrohe), jest jedynie utrzymanie koła najlepszych górali i wywalczenie kolejnych bonifikat na mecie w Zakopanem. Obok Mistrza Świata, taki plan na środę będą mieli również Tom-Jelte Slagter (Cannondale-Drapac), Nathan Haas (Dimension Data), Luis Leon Sanchez (Astana), Jose Joaquin Rojas (Movistar), Enrico Battaglin (LottoNL-Jumbo) czy Petr Vakoc (Quick-Step Floors).

Dzisiaj powinno się również okazać, jaka będzie rola Rafała Majki (Bora-hansgrohe) w końcowych dwóch odcinkach naszego narodowego touru oraz jakie ambicje w odniesieniu do klasyfikacji generalnej mają przygotowujący się do hiszpańskiej Vuelty Vincenzo Nibali (Bahrain Merida), Ilnur Zakarin (Team Katusha-Alpecin) czy Domenico Pozzovivo (Ag2r-La Mondiale). Warto również obserwować utalentowanego Sama Oomena (Team Sunweb).

 

Pełną zapowiedź Tour de Pologne 2017 można znaleźć > tutaj.

Pełną listę startową Tour de Pologne 2017 można znaleźć > tutaj.

Relacje tekstowe „na żywo” można znaleźć > tutaj.

Plan transmisji telewizyjnych można znaleźć > tutaj.

  • Buki

    Tak dla informacji zdjęcie nie jest z dzisiejszego 6 etapu Zakopanego tylko z Rzepisk gdzie kolarze przejadą w dniu jutrzejszym. Takich widoków Zakopane może pozazdrościć.