Fot. FDJ/Twitter

Po niezwykle emocjonującej walce podczas końcowej czasówki, Thibaut Pinot obronił pozycję na podium Tirreno – Adriatico. Jego myśli są już jednak przy Giro d’Italia.

Tegoroczna edycja Giro d’Italia, jak już wiele razy powtarzano, będzie wyjątkowa. Organizowany po raz setny wyścig po włoskich szosach uwiódł wiele gwiazd światowego peletonu, w tym Thibaut Pinot, który miał przyjemność sprawdzić swoją formę w wyścigu Tirreno – Adriatico.

Moim celem było podium, więc cieszę się, że udało mi się utrzymać miejsce w czołowej trójce podczas dzisiejszej czasówki. Jestem też zadowolony z mojej formy, która wydaje się być naprawdę dobra. Teraz jednak przyszedł czas, by skupić się na Giro – podsumował „Wyścig dwóch mórz” francuski kolarz.

Jednocześnie lider teamu FDJ przyznał, że według niego głównym faworytem do wygrania pierwszego z wielkich Tourów jest Nairo Quintana.

Ścigało się tu wielu zawodników, którzy mogą ukończyć Giro na podium, bądź chociaż w czołowej „10”. Uważam jednak, że głównym faworytem do zwycięstwa w Giro będzie Quintana. Na pewno będziemy próbowali go pokonać, lecz obawiam się, że będzie to walka jak z Christopherem Froome’m podczas Tour de France. Z pewnością Nairo jest kandydatem do nr 1 do zgarnięcia różowej koszulki – zakończył.

Przypomnijmy, że tegoroczna edycja Giro przyciągnęła prawie wszystkie gwiazdy. Startu we włoskim wyścigu nie potwierdzili jedynie Chris Froome, Rafał Majka i Alberto Contador.