Fot. Movistar

Włoski dziennik „La Gazzetto dello Sport” ujawnił utrzymywany w tajemnicy przez drużynę Movistar fakt, że Nairo Quintana dokonał rekonesansu podjazdów, które mogą okazać się decydujące dla klasyfikacji generalnej tegorocznego wyścigu Giro d`Italia. 

Kolumbijczyk, który tydzień temu wygrał hiszpańską „etapówkę” Volta a la Comunitat Valenciana, postanowił poświęcić czwartek i piątek na zapoznanie się dwoma kluczowymi podjazdami dziewiętnastego i dwudziestego etapu Giro – Piancavallo, gdzie w 1998 roku Marco Pantani przypuścił słynny atak po zwycięstwo w wyścigu (zresztą w tym samym roku „Pirat” ustrzelił dublet Giro-Tour, w co w tym roku celuje Quintana) oraz Monte Grappa i Foza, które będą ostatnim górskim akcentem przed finałową jazdą na czas z toru wyścigowego Monza do Mediolanu.

Na towarzysza rekonesansu Nairo Quintana wybrał sobie kolegę z drużyny, Rubena Fernandeza, ale po drodze spotkali włoskiego kolarza FDJ, Davida Cimolai, który mieszka w regionie Friuli.

„Nie planowałem podjeżdżać pod Piancavallo, ale zatrzymałem się i w krótkiej rozmowie wyjaśniłem Quintanie, że jeśli chce użyć tego podjazdu do uzyskania przewagi, musi zaatakować w jego pierwszej części”, powiedział Cimolai „La Gazzettcie” i dodał, że nie miał problemu z tym, by udzielić mu rady, bo to nogi, a nie jego wskazówki zrobią różnicę podczas wyścigu.

Według włoskiego dziennika, w najbliższych dniach rekonesansu tych tras dokonają także inni kolarze, w tym Bob Jungels (Quick Step Floors) oraz obrońca tytułu sprzed roku, Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida).