Drugim zespołem, który trafi na tapet w ramach cyklu corocznych podsumowań będzie tym razem Decathlon CMA CGM Team. Francuska formacja wyrosła w ostatnim czasie na wyraźnego lidera w swoim kraju i dziś staje do walki o najwyższe cele. Jakie sukcesy udało się osiągnąć już w tym sezonie? Przypomnijmy sobie krok po kroku.
Osoby oglądające kolarstwo od niedawna mogą odnieść mylne wrażenie, że Decathlon CMA CGM Team to zdecydowanie najlepsza francuska ekipa w tym sporcie. Obecnie? Owszem, ale wystarczy cofnąć się do np. 2023 roku, by w rankingu UCI ta, jeszcze pod nazwą AG2R Citroën Team zajmowała 18. miejsce, a przed nią plasowały się 7. Groupama – FDJ i 15. Cofidis, a tuż za nią były 19. Team Arkéa Samsic oraz 22. TotalEnergies. Zespół, na którego czele w połowie 2024 roku stanął Dominique Serieys, następca Vincenta Lavenu, dzięki środkom od nowych partnerów i wydaje się, że całkiem sensownym zarządzaniu, osiągnął poziom, o jakim mógł marzyć na przestrzeni praktycznie całej swojej historii, a ta sięga 1992 roku.
Ten rok przyniósł Decathlon CMA CGM Team aż 33 zawodowe zwycięstwa, w tym triumf w Il Lombardii, która jest pierwszym (!!!) wygranym monumentem w historii tego zespołu. Ba, wcześniejsze zwycięstwo w Strzale Walońskiej było pierwszym sukcesem w jednym z ważniejszych klasyków od 24 lat i wygranej w Kuurne-Bruksela-Kuurne. Wygrana klasyfikacja generalna Itzulia Basque Country? Na zwycięstwo w generalce na poziomie UCI World Tour czekano w tym zespole od 2014 roku i to dopiero 2. tego typu sukces, odkąd istnieje takowy cykl w kolarstwie.
Oczywiście można napisać, że wszystkie te sukcesy to zasługa dodatkowych pieniędzy i właściwie jednego zawodnika, ale uważam, że historia tego sportu zna już wiele przykładów, gdzie duży budżet nie przekładał się na wyniki, a także zespołów, które nie potrafiły zidentyfikować, zakontraktować i właściwie poprowadzić kolarza uważanego za epokowy talent. Decathlon CMA CGM Team tymczasem w kilka lat z worldtourowego przeciętniaka stał się 4. drużyną rankingu UCI i wydaje się, że cały czas nie powiedział ostatniego słowa.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺Wygrany etap i kl. punktowa Santos Tour Down Under
🇦🇺Triumf w Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇫🇷Zwycięstwo na odcinku i w kl. generalnej oraz górskiej Tour de la Provence (2.1)
🇦🇪5. miejsce w kl. generalnej UAE Tour
🇵🇹Wygrany etap i kl. młodzieżowa oraz 2. pozycja w generalce Volta ao Algarve (2.Pro)
🇫🇷Triumf w Tour des Alpes-Maritimes (1.1)
🇫🇷Zwycięstwo w Faun-Ardèche Classic (1.Pro)
🇮🇹2. miejsce w Strade Bianche
🇮🇹Wygrany etap Tirreno-Adriatico
🇪🇸6. lokata w kl. generalnej Vuelta a Catalunya
🇧🇪4. pozycja w E3 Saxo Classic
🇧🇪2. miejsce w In Flanders Fields – From Middelkerke to Wevelgem
🇫🇷Zwycięstwo w Paryż-Camembert (1.1)
🇫🇷Triumf na odcinku i w kl. generalnej oraz młodzieżowej Région Pays de la Loire Tour (2.Pro)
🇪🇸3 wygrane etapy, zwycięstwo w kl. generalnej, punktowej, górskiej oraz młodzieżowej Itzulia Basque Country
🇫🇷8. miejsce w Paryż-Roubaix
🇫🇷Dublet w Tour du Jura Cycliste (1.1)
🇧🇪Zwycięstwo w Strzale Walońskiej
🇧🇪2. lokata w Liège-Bastogne-Liège
🇮🇹2. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇫🇷2 wygrane etapy i kl. punktowa, 3. pozycja w generalce Boucles de la Mayenne (2.Pro)
🇩🇰2. i 4. lokata w Copenhagen Sprint
🇨🇭7. miejsce w kl. generalnej Tour de Suisse
🇧🇪Triumf na odcinku Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇫🇷Wygrany etap i 4. miejsce w kl. generalnej Tour de France
🇪🇸Triumf na odcinku i w kl. generalnej oraz młodzieżowej Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇫🇷2 zwycięstwa na odcinkach Tour du Limousin (2.1)
🇧🇪3. miejsce w kl. generalnej Renewi Tour
🇬🇧2 wygrane etapy i 4. lokata w generalce Lloyds Tour of Britain (2.Pro)
🇨🇦2. pozycja w Grand Prix Cycliste de Montréal
🇧🇪Triumf w Lotto Grand Prix de Wallonie (1.Pro)
🇫🇷Zwycięstwo w Grand Prix d’Isbergues (1.1)
🇪🇸3. miejsce w kl. generalnej, triumf w kl. drużynowej Vuelta a España
🇩🇪Wygrana w Sparkassen Münsterland Giro (1.Pro)
🇮🇹Triumf w Coppa Agostoni (1.1)
🇮🇹Zwycięstwo w Coppa Bernocchi (1.Pro)
🇮🇹Wygrana w Il Lombardii
Kluczowi kolarze Decathlon CMA CGM Team w sezonie 2026:
🇫🇷Paul Seixas
20-letni zawodnik ma za sobą 1. w karierze sezon na poziomie UCI World Tour i trzeba przyznać, że w jego przypadku balonik pt. „nadzieja Francuzów” nie został przebity z hukiem, a wręcz jest po sezonie 2026 jeszcze bardziej nadmuchany niż przed nim. Wygrany monument w postaci Il Lombardii, 3 zwycięstwa etapowe podczas w Itzulia Basque Country i triumf we wszystkich jej klasyfikacjach, wygrana w Strzale Walońskiej, brązowy medal mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas, 2. miejsca w Liège-Bastogne-Liège, Strade Bianche, Grand Prix Cycliste de Montréal, Volta ao Algarve czy wreszcie 4. lokata w Tour de France, choć przygotowania do niego były mocno zaburzone przez kraksę – lista sukcesów Paula Seixasa jest naprawdę długa, a większość z nich Francuz osiągnął jeszcze jako nastolatek. Wiem, że są tacy, którzy chcieliby, by 20-latek już teraz pokonywał też i Tadeja Pogačara, ale warto spojrzeć na progres młodego sportowca nieco bardziej realistycznie – jeszcze rok temu na Tour de l’Avenir równorzędnymi rywalami dla niego byli Jarno Widar, Maxime Decomble czy Jørgen Nordhagen, a dziś mówimy o zawodniku, który jest już coraz bliżej podium światowego rankingu. Czy to zasługa Decathlon CMA CGM Team, czy też talent Paula Seixasa wystrzeliłby w dowolnym innym zespole? Tego nigdy się nie dowiemy, ale jedno jest pewne – Francuzi znów mogą żyć wiarą w to, że doczekają się kolejnego zwycięzcy Wielkiej Pętli.
🇦🇹Felix Gall
Choć najgłośniejsze wyniki Decathlon CMA CGM Team opierały się na Paulu Seixasie, to nawet bez Francuza drużyna ta nadal mogłaby mówić o naprawdę dobrym sezonie. Na 9. miejscu w indywidualnym rankingu UCI znajdziemy bowiem jej drugiego kolarza, a jest nim Felix Gall. 28-letni Austriak ścigał się niemal wyłącznie w etapówkach, a każdą z nich ukończył w najlepszej „6”. Ba, to właśnie on jest jedynym kolarzem w sezonie 2026, który stanął na podium dwóch wielkich tourów – był bowiem 2. w Giro d’Italia i 3. we Vuelta a España. Do tego dochodzi zwycięstwo we Vuelta a Burgos, 5. miejsce w UAE Tour i 6. lokata w Vuelta a Catalunya i mamy obraz zawodnika, który może i nie jest największą gwiazdą światowego peletonu, ale który potrafił wspiąć się na swoje wyżyny i dzięki niezwykłej regularności zaliczyć naprawdę fantastyczny, zdecydowanie najlepszy w karierze sezon.
🇩🇰Tobias Lund Andresen
Na 25. miejscu w rankingu UCI znajdziemy kolejnego kolarza francuskiej drużyny, a jest nim Tobias Lund Andresen. W przypadku 24-latka lokata ta nijak nie oddaje jednak jak dobry to był sezon dla Duńczyka, albowiem ten zakończył się zdecydowanie przedwcześnie – już w czerwcu, a przyczyną takiego stanu rzeczy była (i w sumie cały czas jest) mononukleoza. Do czasu choroby jednak nowy nabytek Decathlon CMA CGM Team był absolutnym objawieniem sezonu, a w pewnym momencie nawet Duńczyk prowadził w tegorocznym rankingu. Złożyły się na to wygrany etap i klasyfikacja punktowa Santos Tour Down Under, triumf w Mapei Cadel Evans Great Ocean Road Race, 6. miejsce w Omloop Nieuwsblad i 7. w Kuurne-Bruksela-Kuurne, zwycięstwo na etapie Tirreno-Adriatico, 13. lokata w Mediolan-San Remo, 6. miejsce w E3 Saxo Classic, 2. pozycja w In Flanders Fields, 12. w Eschborn-Frankfurt czy 2. miejsce w Copenhagen Sprint. Jeśli coś było rysą na świetnym sezonie 24-latka, to Giro d’Italia, w którym po 2. lokacie na inaugurację, najwyżej Tobias Lund Andresen przez resztę zmagań zafiniszował na 7. pozycji – winna była tam jednak choroba, która ciągnęła się za Duńczykiem przez kolejne tygodnie. Wielki żal, że ten nie mógł cieszyć nas dalej swoimi finiszami, bo bez wątpienia sprinter Decathlon CMA CGM Team wyrósł z kogoś, o kim gdzieś tam się mówiło jako o talencie na zawodnika, który mógł być wymieniany jako jeden z głównych faworytów finiszu gdzie tylko się nie pojawił.
🇳🇱Olav Kooij
Opis poprzedniego kolarza jest jeszcze o tyle bardziej szalony, gdy uświadomimy sobie, że Tobias Lund Andresen nie był sprowadzany do francuskiej grupy jako jej główny sprinter. Duńczyk skorzystał jednak na zdrowotnej absencji Olava Kooija, który kończy sezon 2026 na 39. miejscu w rankingu mimo tego, że swój 1. start zanotował dopiero na koniec maja. Gdy już jednak 25-letni Holender powrócił do ścigania, to zrobił to w wielkim stylu wygrywając kolejno 2 etapy i klasyfikację punktową Boucles de la Mayenne, odcinek Baloise Belgium Tour, etap Tour de France, w którym w najlepszej szóstce finiszował w sumie 6-krotnie, odcinek Lloyds Tour of Britain oraz jednodniowe Grand Prix d’Isbergues i Sparkassen Münsterland Giro. Oprócz tego Olav Kooij był jeszcze m.in. 3. w klasyfikacji generalnej Renewi Tour, a to pokazuje, że mimo problemów zdrowotnych ten cały czas zachował swoją wielką moc.
🇫🇷Paul Lapeira
26-latek jest świetnym przykładem zawodnika, którego kariera dzięki sukcesywnej pracy idzie cały czas do przodu, choć jej początki w seniorskim peletonie nie były wybitne. Francuz jest obecnie regularnym dostarczycielem zwycięstw dla Decathlon CMA CGM Team, a w tym roku wywalczył dla swojej ekipy kolejne 2 – w Tour des Alpes-Maritimes oraz Coppa Agostoni. Do tego dochodzi sporo wysokich lokat – 2. miejsce w Etoile de Bessèges, 3. w Grand Prix du Morbihan, 5. w Lotto Grand Prix de Wallonie, 6. w Bretagne Classic oraz Paryż-Tours, 7. w Grand Prix Cycliste de Québec, 11. w Tour de Pologne czy 14. w Strade Bianche i mamy obraz kolarza, który może i nie jest gwiazdą z pierwszego szeregu, ale który z pewnością byłby cenny dla praktycznie każdego zespołu na świecie.
🇫🇷Léo Bisiaux
Choć to Paul Seixas jest największą gwiazdą młodego pokolenia we Francji, to Léo Bisiaux w jego cieniu również rozwija się naprawdę dobrze. 21-latek, w przeszłości m.in. mistrz świata oraz mistrz Europy juniorów w kolarstwie przełajowym, rok temu zanotował swoją pierwszą zawodową wygraną, zaś w tym zyskał sporo na regularności. 12. miejsce w Vuelta a España mimo roli pomocnika, 7. lokata w Vuelta a Burgos, gdzie też liderem był ktoś inny, 12. lokata pozycja w Liège-Bastogne-Liège, podium na 1. etapie Tour Auvergne – Rhône-Alpes, czołowa „10” Mistrzostw Europy czy Donostia San Sebastian Klasikoa i wiele innych wyników pokazują, że kariera Léo Bisiaux idzie w dobrą stronę i ten z czasem może wyrosnąć zarówno na samodzielnego lidera, jak też na jednego z najlepszych pomocników w zawodowym peletonie.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Tobias Lund Andresen spotkał się już z moimi wielkimi pochwałami, w gruncie rzeczy mając w pamięci przewidywania sprzed roku mimo wszystko na podobne zasługują też Paul Seixas oraz Felix Gall – pierwszy za to, że faktycznie udźwignął presję największego talentu w światowym peletonie, drugi zaś za 1. w karierze podium wielkiego touru, które w dodatku powtórzył po kilku miesiącach. O nich już jednak było, a w kolejce do ciepłych słów stoją także inni kolarze Decathlon CMA CGM Team, w tym przede wszystkim 22-letni Noa Isidore. Francuz z kolarza, którego nazwisko gdzieś się czasem pojawiało w relacjach, wyrósł na zawodnika, na którego można śmiało stawiać w pagórkowatych klasykach i na finiszach z mniejszej grupy. Swoje szanse w przyszłości powinien jeszcze częściej dostawać także 21-letni Antoine L’Hote, który również ma za sobą sezon życia. O takowych mogą też mówić na co dzień widoczni głównie w roli pomocników, ale wykorzystujący własne okazje Rasmus Søjberg Pedersen, Oscar Chamberlain czy Tord Gudmestad, a i imponował mi w tym roku Gregor Mühlberger, który wyraźnie rozbłysnął u boku Felixa Galla i wyrósł na jednego z czołowych gregario w peletonie.
Największe rozczarowania:
Zaczniemy od kolarza, który musiał w tym roku pogodzić się ze zmianą statusu – rok temu Matthew Riccitello był jednym z liderów Israel – Premier Tech, w tym przyszło mu głównie pomagać i szczerze przyznam, że po 24-letnim Amerykaninie spodziewałem się nieco więcej w kontekście pracy na trudnych etapach. Być może było to mylne wrażenie, ale ten nie jeżdżąc na swoje konto był jakby cieniem siebie i odpadał dużo wcześniej, niż to bywało, gdy jeździł jako lider. Rola pomocnika sprawiła też, że gdzieś zgaśli Nicolas Prodhomme, Aurélien Paret-Peintre czy Johannes Staune-Mittet – wiadomo, taki to los pracujących na rzecz innych, ale mam wrażenie, że nie każdy się odnalazł w tym, co przyszło mu robić. Przykro się też patrzy jak gasną kariery takich kolarzy jak Stefan Bissegger czy Oliver Naesen – o ile u tego drugiego wiek już robi swoje, o tyle ten pierwszy zaliczył ogromny regres już jako 28-latek i z jednego z najlepszych czasowców świata stał się kolarzem, o którego obecności w peletonie przypominamy sobie obecnie niezwykle rzadko.
Podsumowanie
Mam delikatny kłopot z oceną Decathlon CMA CGM Team. Z jednej strony bowiem bez problemu można znaleźć duże wyścigi, w których zespół ten pozostawał niewidoczny bądź prawie niewidoczny, z drugiej jednak gdyby zrobić listę sukcesów do „odhaczenia”, to francuska grupa w sezonie 2026 mogłaby postawić ptaszka przy praktycznie każdym możliwym. W dorobku tej drużyny pojawił się triumf w monumencie oraz podium innego, 2 podia wielkich tourów oraz 4. miejsce w Tour de France czy wygrana etapówka rangi UCI World Tour oraz 2 klasyki z tego cyklu. W składzie Decathlon CMA CGM Team znajdziemy wybitnych górali, specjalistów od klasyków oraz czołowych sprinterów, a zespół ten walczy dzięki temu z sukcesami w praktycznie każdym możliwym terenie. Okej, to wciąż nie jest najlepsza drużyna świata i do takiego statusu jest jeszcze bardzo daleko, a jednocześnie nie sposób wskazać palcem jakiekolwiek luki w sezonie, który już za nami. Stąd finalnie zdecydowałem się na bardzo solidne 9/10 – to nie ideał, ale jednocześnie nie ma w tym roku francuskiej grupy niczego, za co mógłbym obniżać tę notę. To był naprawdę dobry rok dla podopiecznych Dominique’a Serieysa.
Ocena potencjału Decathlon CMA CGM Team z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2026: 8/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2026: 9/10









