Foto: Giro del Veneto / Sprint Cycling

Alessandro Covi (Team Jayco AlUla) był najlepszy na trasie Giro del Veneto. To dopiero pierwszy triumf Włocha w tym sezonie. 

89. edycja włoskiej jednodniówki rozegrana została na trasie z Verony do Vicenzy. Kolarze mieli do przejechania 167 kilometrów i do pokonanie pięciokrotnie podjazd pod Santuario Monte Berico (1,1 km; śr. 7,1%).

Dość szybko przed peletonem znalazła się grupka, w której kręcili: Tommaso Nencini (Solution Tech Nippo Rali), Francesco Carollo i Giacomo Garavaglia (obaj Swatt Club), Kevin Pezzo Rosola i Thomas Rossetti (obaj General Store-Essegibi-F.lli Curia), Leonardo Volpato (Campana Imballaggi-Morbiato-Trentino), Riccardo Lorello i Andrea Scarso (obaj S.C. Padovani Polo Cherry Bank).

Jeszcze przed rundami z ucieczki odpadł Scarso. Na drugim podjeździe pod Santuario Monte Berico (1,1 km; śr. 7,1%) kolejni kolarze odpadli z czołówki, a peleton zbliżał się nieubłaganie.

Dzięki przyspieszeniu Pavla Sivakova (UAE Team Emirates – XRG) już 44 kilometry przed metą harcownicy zostali doścignięci. Po chwili na samotny atak zdecydował się Andrea Pietrobon (Team Polti VisitMalta). W peletonie cały czas pracowali zawodnicy UAE Team Emirates – XRG.

Akcja Włocha zakończyła się 30 kilometrów przed metą. W dużej grupie nadal mieliśmy wielu faworytów. Na przedostatnim podjeździe pod Santuario Monte Berico zaatakował mistrz świata, Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG). Na jego kole utrzymali się Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Christian Scaroni (XDS Astana Team) i Fabio Christen (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Jednak dość szybko ta akcja została skasowana.

W kolejny odjazd zabrali się dwaj Szwajcarzy: Fabio Christen oraz Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team). Na krótkim podjeździe ponownie skontrował McNulty, ale peleton nie pozwolił mu odjechać. Prowadząca dwójka została doścignięta na 6 kilometrów przed metą.

Walka o zwycięstwo rozegrała się na finałowym podjeździe. Tempo ponownie dyktował mistrz świata, a na jego kole jechał Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates – XRG). Najwięcej sił na finisz zachował Alessandro Covi (Team Jayco AlUla), dla którego to pierwszy triumf w tym sezonie.

Drugi był Anthon Charmig (Uno-X Mobility), a trzeci Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates – XRG).

Poprzedni artykułEneco Tour 2026: Tim Merlier nie daje szans rywalom
Następny artykułClément Champoussin nowym nabytkiem Netcompany INEOS
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze