fot. Movistar Team / Sprint Cycling Agency

Tegoroczne Gran Fondo Nairo Quintana Fest przyciągnęło do Cartageny w tym roku nie tylko niemal 7 tysięcy amatorów kolarstwa, ale i wiele legend tego sportu. Wyścig sygnowany imieniem i nazwiskiem słynnego Kolumbijczyka był bowiem okazją do pożegnania go, a udział w tym wydarzeniu wzięli m.in. Chris Froome, Alberto Contador, Egan Bernal czy Rigoberto Urán.

W weekend kolumbijska Cartagena była miejscem rozegrania kolejnej edycji Gran Fondo Nairo Quintana Fest – wyścigów dla amatorów, które rokrocznie przyciągają tysiące uczestników. Nie inaczej było tym razem, albowiem na liście wyników znajdziemy niemal 7 tysięcy osób z 21 państw, ale tym razem zawody te miały jeszcze dodatkowy smaczek – to podczas nich urządzono pożegnanie Nairo Quintany, który 3 października rywalizacją w ramach Giro dell’Emilia (1.Pro) rozstał się z zawodowym peletonem przechodząc na sportową emeryturę.

Do Cartageny przybyli jednak nie tylko fani 36-letniego kolarza, w którego dorobku znajdziemy 53 zawodowe zwycięstwa, w tym klasyfikacje generalne wielu wielkich wyścigów. W tym kolumbijskim mieście zjawiły się także gwiazdy tamtejszego kolarstwa z Eganem Bernalem i emerytowanym już Rigoberto Uránem na czele, a specjalnie na to wydarzenie za ocean polecieli m.in. Alberto Contador, Chris Froome, Joaquim Rodríguez, Samuel Sánchez i Óscar Sevilla – ten drugi był przez lata głównym rywalem Kolumbijczyka, a ich pojedynki podczas Tour de France były jednymi z najważniejszych w kolarstwie lat 10′ XXI wieku. Teraz dwaj konkurenci z peletonu mogli się uścisnąć i zamienić wiele ciepłych słów.

Było warto. Wszystko było tego warte. Obecność moich przyjaciół-kolarzy pomogła złagodzić smutek związany z moją sportową emeryturą. Naprawdę cieszyłem się tymi dniami w Cartagenie i Bolívarze. Mam nadzieję, że doczekam się następców, którzy będą nadal pracować na rzecz sportu, ponieważ sport jest ważnym nośnikiem ludzkich projektów i marzeń

— powiedział ze łzami wzruszenia w oczach Nairo Quintana cytowany przez El Universal.

Nairo zajmuje dla mnie miejsce w historii nie tylko kolumbijskiego, ale i światowego kolarstwa. Rywalizacja z Nairo pomogła mi osiągnąć sukces, a możliwość świętowania końca jego kariery tutaj jest szczególna, wyjątkowa. Czuję się fantastycznie w Cartagenie. Widok tylu ludzi na pożegnanie Nairo jest spektakularny. Przyjechaliśmy tu, aby uczcić jego karierę i to, jakim wspaniałym człowiekiem jest

— powiedział Chris Froome na antenie Caracol Radio.

Poprzedni artykułKontrola antydopingowa z martwą mamą za ścianą. „Bardzo bolesne i pozbawiające szacunku”
Następny artykułTorowe Mistrzostwa Świata 2026 bez Matthewa Richardsona. Brytyjczyk poza kadrą za rasizm?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze