fot. Copernicus

Dalej trwać będzie współpraca pomiędzy UKS Copernicus Toruń CCC oraz Cannibal B Victorious. Kolejnymi polskimi zawodnikami, którzy połączą ściganie dla obu tych formacji, będą przechodzący w sezonie 2027 do kategorii juniora Stanisław Jackowiak oraz Leon Janikowski. Obaj swoimi wynikami w poprzedniej grupie wiekowej udowodnili, że mają potencjał na obecność w światowej czołówce.

Ogłoszona pod koniec 2023 roku współpraca pomiędzy jednym z najlepszych polskich klubów młodzieżowych ostatnich lat UKS Copernicus Toruń CCC a zachodnią kuźnią talentów bezpośrednio związaną z Bahrain-Victorious, czyli Cannibal B Victorious, obejmie kolejnych dwóch polskich zawodników. W ślady m.in. Jana Jackowiaka czy Mikołaja Legiecia ruszają teraz dwaj zawodnicy, którzy w sezonie 2027 będą pierwszorocznymi juniorami – Stanisław Jackowiak oraz Leon Janikowski.

Pierwszy z wymienionych jest wychowankiem toruńskiej formacji, a w ostatnim czasie 16-latek regularnie meldował się w czołówce nie tylko polskich, ale i europejskich wyścigów. We wrześniu jego łupem padł chociażby belgijski Grote Prijs Kris D’Herde, co pokazało, że Stanisław Jackowiak dysponuje potencjałem na to, by co najmniej pójść w ślady swojego starszego o 3 lata brata.

Leon Janikowski swoją kolarką karierę rozwijał jako zawodnik Klubu Kolarskiego Tarnovia Tarnowo Podgórne. Młody kolarz od najmłodszych kategorii seryjnie wygrywał na polskim podwórku – wśród jego triumfów znajdziemy wiele Pucharów Polski, a także złoto Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Na naszych szosach sukcesy 16-latka się jednak nie kończyły – ścigając się w barwach SMSu Świdnica w tym roku jego łupem padł także bardzo prestiżowy Wyścig Pokoju dla juniorów młodszych.

Obaj przyszłoroczni juniorzy połączą starty dla UKS Copernicus Toruń CCC oraz Cannibal B Victorious, co umożliwi im dalszy kolarski rozwój. Polska ekipa szykuje zresztą na przyszły rok wiele ciekawych rzeczy – jej skład ma się prezentować naprawdę imponująco, a w programie pojawią się nowe, liczne wyścigi zagraniczne. O tym jednak zapewne więcej będzie okazja napisać już niedługo, gdy plany te zostaną oficjalnie potwierdzone oraz ogłoszone.

Poprzedni artykułSpecjalista od czasówek opuszcza Soudal Quick-Step i wybiera szwajcarski zespół
Następny artykułFilip Maciejuk: „Zostaję w Movistarze na kolejny rok”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze