fot. UCI

Przyjechała jako jedna z głównych faworytek, jechała szalenie aktywnie i świetnie wykończyła swój wysiłek wspaniałym finiszem – Alejandra Neira została całkowicie zasłużoną mistrzynią świata w wyścigu ze startu wspólnego juniorek. Choć Hiszpanka ścigała się jak bardzo pewna siebie kolarka, to na mecie pojawiły się emocje i niedowierzanie, że na szyi 18-latki faktycznie zawisł złoty medal.

Wyścig ze startu wspólnego juniorek w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 był zupełnie inny niż pozostałe zmagania rozgrywane podczas tego czempionatu. Nie zobaczyliśmy klasycznej ucieczki dnia, a przez pierwszą połowę dystansu nie oglądaliśmy ogólnie żadnych ataków. Zamiast tego reprezentacja Hiszpanii zdecydowała się na sukcesywną selekcję w peletonie, by ten z czasem rozbił się w drobny mak. Na przedostatnim okrążeniu wyłoniła nam się grupa faworytek, a pętlę później na podjeździe pod Côte Camillien-Houde (1,9 km; 7,1%) oderwały się późniejsze medalistki. Co prawda do najlepszej trójki dojechać zdołała jeszcze Maria Okrucińska, ale to Alejandra Neira (Hiszpania), Matilde Rossignoli (Włochy) i Anja Grossmann (Szwajcaria) sięgnęły po medale. 18-latka z Półwyspu Iberyjskiego nie kryła swojej wielkiej radości z okazji zostania mistrzynią świata.

Po prostu nie mogę w to uwierzyć, to najlepszy dzień w moim życiu!. Kiedy duet dogonił nas na ostatnich kilometrach, straciłam trochę pewności siebie. Maria dysponuje bardzo dobrym finiszem. Postanowiłam utrzymać się na jej kole podczas finałowego sprintu. Kiedy poczułam, że mam jeszcze wystarczająco dużo sił, żeby ją wyprzedzić… To było wow! Poszłam w ślady Pauli Ostiz. Jest moją wielką przyjaciółką i od przyszłego roku będziemy również koleżankami z drużyny. Zdobycie tytułu mistrza świata po niej… Wow, naprawdę niesamowite!

— opowiadała emocjonalnie świeżo upieczona mistrzyni świata Alejandra Neira.

18-letnia Hiszpanka ma już zabezpieczoną swoją przyszłość. Ta już jako juniorka trafiła na staż do worldtourowego Movistar Team, z którym jest związana kontraktem obowiązującym do końca 2029 roku. Czas pokaże, czy ten juniorski sukces znajdzie przełożenie na dalszą karierę młodej kolarki.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułCRO Race 2026: Paul Magnier najlepszy w sprincie po dość trudnym etapie
Następny artykułMathieu van der Poel: „Moja forma jest dobra, ale to nie gwarantuje sukcesu”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze