Carl-Frederik Bévort z Uno-X Mobility po sprinterskim pojedynku został dość niespodziewanym zwycięzcą 2. etapu CRO Race. Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Juan Sebastián Molano. 11. miejsce zajął dziś Radosław Frątczak.
2. dnia rywalizacji w ramach 11. edycji CRO Race (2.Pro) organizatorzy przygotowali długi na 114,5 kilometra etap pomiędzy miejscowościami Biograd na Moru i Novalja. Na trasie znalazły się 2 górskie premie w postaci Jovići (7,1 km; 2,1%) i Pag (3,4 km; 5%), ale ogólnie był to odcinek dedykowany sprinterom.
Do ucieczki ruszyło dziś tylko dwóch kolarzy, a byli to Szymon Wiśniewski (Wibatech Lubelskie Perła Polski) oraz Jakob Šlibar (Pogi Team Gusto Ljubljana). Tempo w peletonie nadawali zaś kolarze UAE Team Emirates – XRG, czyli koledzy klubowi najlepszego wczoraj Juana Sebastiána Molano.
20-letni Polak wygrywał dziś wszystko, co tylko można było na trasie – jego łupem padały zarówno lotne, jak i górska premia. Odjazd został jednak złapany przed szczytem 2. z kategoryzowanych podjazdów, a tam po komplet punktów sięgnął Gabriele Raccagni (Team Polti VisitMalta), który w ten sposób został nowym liderem tego zestawienia.
Kolejne kilometry mijały stosunkowo spokojnie. Na lotnej premii rozegranej na niespełna 6 kilometrów przed metą po 3 sekundy bonifikaty sięgnął Tim Wellens (UAE Team Emirates-XRG), a chwilę później na czele peletonu pojawili się zawodnicy Soudal Quick-Step oraz Uno-X Mobility. Ci drudzy wykonali naprawdę świetne rozprowadzenie, a triumfatorem został reprezentujący norweską ekipę Carl-Frederik Bévort. 2. lokatę zajął urodzony w Warszawie, ale będący Chorwatem Nicolas Gojković (Pogi Team Gusto Ljubljana). Koszulkę lidera zachował 3. na mecie Juan Sebastián Molano. 11. miejsce zajął dziś Radosław Frątczak (Wibatech Lubelskie Perła Polski).










Ładne zwycięstwo Duńczyka jak napisano dosyć niespodziewane.
Magnier znów zablokowany. Dziwnie jedzie Soudal w końcówce. Mają skład na przejęcie kontroli przy finiszu i rozprowadzenie Magniera, chociażby przez Van Gestela, a już drugi raz musiał się z dalszej pozycji przedzierać.