Juan Sebastián Molano wygrał 1. etap CRO Race. Sprinter UAE Team Emirates-XRG był górą w pojedynku na ulicach Seget Donji, a podium uzupełnili dziś Paul Magnier oraz Tim Torn Teutenberg. W odjeździe dnia pokazał się Mateusz Kostański z Wibatech Lubelskie Perła Polski.
Na inaugurację 11. edycji CRO Race, którego rangę w tym roku UCI podniosło z 2.1 do 2.Pro, organizatorzy przygotowali etap pomiędzy Splitem a Seget Donji. Na 167 kilometrach znalazły się 2 górskie premie w postaci Borzići (2 km; 6,1%) i Kovačevići (12,1 km; 3%), ale ich trudność była na tyle niewielka, że należało spodziewać się finiszu z dość licznego peletonu.
Na starcie stanęło 120 kolarzy reprezentujących barwy 18 zespołów, w tym 7 UCI World Teamów. Wśród nich do walki stanęli zawodnicy z polskiego Wibatech Lubelskie Perła Polski, którzy w Chorwacji zameldowali się w składzie Radosław Frątczak, Mateusz Kostański, Kacper Doppke, Jakub Musialik, Bartłomiej Proć, Igor Sęk i Szymon Wiśniewski.
Niedługo po starcie zaczęła zawiązywać się ucieczka dnia, a do przodu ruszyli Mateusz Kostański (Wibatech Lubelskie Perła Polski), Gabriele Raccagni (Team Polti VisitMalta), Sam Maisonobe (Cofidis) oraz Mihael Štajnar (Pogi Team Gusto Ljubljana). Gonić próbował jeszcze Jon Pritržnik (Pogi Team Gusto Ljubljana), ale 19-letniemu Słoweńcowi nie udało się przeskoczyć do odjazdu. W peletonie za pracę odpowiedzialni byli kolarze Soudal Quick-Step, którzy pilnowali przewagi harcowników odpuszczając ich na jedynie około 2 minuty.
Na lotnych premiach po 5 sekund zyskali Raccagni i Maisonobe, dwie zaś zyskał Štajnar. Pierwszy z wymienionych był także najlepszy na górskiej premii Borzići (2 km; 6,1%), podczas której do pogoni na czele peletonu dołączyli przedstawiciele Uno-X Mobility oraz Lidl-Trek. Z czasem dołączyli do nich także kolarze z UAE Team Emirates-XRG, a przewaga odjazdu zaczęła wyraźnie spadać.
Uciekinierzy zdołali jeszcze powalczyć na 3. lotnej premii, gdzie po 3 sekundy sięgnął Raccagni, 2 zdobył Maisonobe, a jedną wywalczył rzutem na taśmę Kostański. Następnie zawodnicy dotarli do podnóża Kovačevići (12,1 km; 3%), gdzie z odjazdu momentalnie odpadł Włoch z Team Polti VisitMalta. Na 32 kilometry przed metą jego los podzielił także Polak z Wibatech Lubelskie Perła Polski, by chwilę później główna grupa dopadła także pozostałą dwójkę harcowników.
Na szczycie 2. górskiej premii zobaczyliśmy walkę o punkty – z 300 metrów przed jej linią zaatakował Igor Sęk (Wibatech Lubelskie Perła Polski), ale Polaka ograć zdołał Jon Agirre (Euskaltel – Euskadi). Następnie mogliśmy oglądać przygotowania do sprinterskiego pojedynku, albowiem w stronę Seget Donji zmierzał duży peleton. Inny pomysł na końcówkę mieli jednak Axel van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi) i Sjoerd Bax (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team), którzy odskoczyli z głównej grupy na 15 kilometrów przed metą.
Dwójka harcowników broniła się bardzo dzielnie i choć ich przewaga wynosiła jedynie około 10 sekund, to Holendrzy bronili jej bardzo zaciekle. Finalnie zostali złapani dopiero na ostatnim kilometrze, a po zwycięstwo sięgnął Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates-XRG), który ograł Paula Magniera (Soudal Quick-Step) i Tima Torna Teutenberga (Lidl-Trek).
Sebas Molano (UAE Team Emirates XRG) wins the opening stage of @cro_race in Seget Donji ahead of Magnier, after a top leadout by Rui Oliveira! 👏🇨🇴 Bax and Van der Tuuk were caught in the last 200m.#CRORace pic.twitter.com/aJDzY2p9xY
— Mihai Simion (@faustocoppi60) September 22, 2026









