Fot.: Tour de France™

Remco Evenepoel przygotowuje się do mistrzostw świata w Montrealu, gdzie będzie bronił tytułu w jeździe indywidualnej na czas. Belg przed wylotem do Kanady przeprowadził trening na torze Red Bull Ring w Spielbergu.

Zawodnik Red Bull-BORA-hansgrohe wykorzystał tor Formuły 1 do sprawdzenia swoich nóg oraz sprzętu przed najważniejszym startem. Evenepoel nie ukrywa, że przed mistrzostwami świata stawia sobie wysokie wymagania.

Największą presję nakładam na siebie sam. Wiem, że walczę o czwarty z rzędu tytuł mistrza świata i dlatego stawiam sobie wysoko poprzeczkę

– powiedział Belg.

Evenepoel podkreśla, że właśnie możliwość pełnego skupienia się na własnym występie jest jednym z powodów, dla których tak bardzo lubi jazdę na czas.

W jeździe na czas wszystko zależy od ciebie. Bardzo mi się to podoba. Oczywiście możesz mieć pecha, ale jeśli chodzi o wynik sportowy, jesteś odpowiedzialny za swój występ

– wyjaśnił.

Belg chce jednak zachować koncentrację również na drugim celu w Montrealu. Po zakończeniu jazdy indywidualnej na czas zamierza przestawić się na wyścig ze startu wspólnego.

Najpierw cała moja koncentracja będzie skupiona na jeździe na czas. Później dam ciału i głowie chwilę na odpoczynek, a następnie przestawię się na wyścig ze startu wspólnego

– zakończył Evenepoel.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w  kolarstwie szosowym – Montréal 2026:

Poprzedni artykułSergio Higuita przenosi się do Hiszpanii
Następny artykułNowość w Eneco Tour. Kobiety i mężczyźni wystartują naprzemiennie
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
love_velo
love_velo

Evenepoel chce być podwójnym mistrzem świata, ale jest kilka powodów, które podpowiadają mi żeby mieć na ten temat inne zdanie.

W każdym z wyścigów trzeba pojechac na 100+1%, a… procentów jest tylko 100.
Jazda na czas na mistrzostwach świata, to jest dzień, w którym wszyscy pojadą, jakby jutra nie było, a wyścig ze startu wspólnego wymaga świeżości, odporności na narastający wysiłek, na zmiany tempa, ataki…

A do tego dochodzi kwestia, czy „peleton” pozwoli mu wygrać?
Dublet mistrza świata byłby ostatecznym ciosem w mit „globalnego idola” i
zamachem na obecną równowagę w kolarstwie.

Moim zdaniem…Evenepoel nie jest robotem, jest emocjonalny, bedzie…”walił ręką w kierownicę”.