Fot.: Red Bull-BORA-hansgrohe / Getty Sport / Maximilian Fries

Za nami hiszpańska Vuelta, a więc miłośnicy kolarstwa oraz zawodnicy skupiają się teraz na mistrzostwach świata, które zostaną rozegrane w Montrealu. Szczególnie interesująco zapowiada się męska rywalizacja w wyścigu ze startu wspólnego, gdzie nie mamy wyraźnego faworyta do złotego medalu, a na trasie mogą zapaść rozmaite rozstrzygnięcia. Na ten temat wypowiedział się jeden z głównych faworytów – Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Remco Evenepoel wystartuje w Kanadzie zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego. W czasówce Belg będzie bronił mistrzowskiego tytułu i trudno sobie wyobrazić innego triumfatora, ponieważ Remco jest zdecydowanym faworytem do złota, ale inaczej sprawa wygląda w kontekście wyścigu ze startu wspólnego. Tutaj Evenepoel również jest wymieniany w wąskim gronie faworytów do medalu, a nawet do złota, ale będzie musiał sobie poradzić z wieloma mocnymi rywalami, z którymi konkurował już w kanadyjskich klasykach. Dochodzi do tego Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), który ma za sobą znakomitą Vueltę i będzie jednym z liderów reprezentacji Belgii na mistrzostwa świata w Montrealu, a nie możemy też zapominać o Mathieu van der Poelu (Alpecin-Premier Tech), który swoją formę będzie szlifował na wyścigu Tour de Luxembourg. W rozmowie z WielerFlitsem zawodnik Red Bull-BORA-hansgrohe ocenił medalowe szanse Wouta van Aerta i Mathieu van der Poela, mając na uwadze doświadczenie zebrane z niedawnych klasyków w Kanadzie.

Biorąc pod uwagę sposób pokonywania podjazdu, jest to naprawdę trudne dla cięższych zawodników. Jeśli spojrzymy na średnią wagę pierwszej dziesiątki [z Grand Prix Cycliste de Montréal 2026 – przyp. red.], będzie to od 63 do 65 kilogramów, ale tacy kolarze, jak Wout i Mathieu potrafią sobie z tym poradzić, gdy mają świetny dzień. Różnica jest też taka, że najpierw pokonamy 100 kilometrów w płaskim terenie. Będziemy mogli nieco spokojniej wejść w rytm wyścigu, bo tutaj [w klasyku w Montrealu – przyp. red.] od początku narzucono bardzo mocne tempo. Dodatkowo wyścig jest znacznie dłuższy, więc finał nie będzie aż tak dynamiczny i w większym stopniu zadecyduje o nim wytrzymałość. To była dobra próba generalna. Większość zawodników uznawanych za faworytów była w czołówce. Zawsze po zejściu z wysokości brakuje mi nieco tej dodatkowej dynamiki, ale mamy jeszcze 2 tygodnie, więc wszystko będzie dobrze

– powiedział Remco Evenepoel.

Evenepoel nie powinien obawiać się o swoją formę. W niedawno zakończonych kanadyjskich klasykach pokazał, że jest jednym z najmocniejszych zawodników w stawce. Najpierw okazał się najlepszy w Grand Prix Cycliste de Québec, a potem zajął 5. pozycję w Grand Prix Cycliste de Montréal (triumfował tam Isaac del Toro z UAE Team Emirates-XRG). Po Tour de France 2026, gdzie zajął 2. miejsce w generalce, belgijski zawodnik startował jeszcze w Donostia San Sebastian Klasikoa. Na trasie hiszpańskiego wyścigu klasycznego Belg okazał się najlepszy.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułFelix Gall i Gregor Mühlberger zmieniają ekipę
Następny artykułTour of Qatar wróci do kalendarza w 2027 roku?
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze