Fot.: Decathlon CMA CGM Team / Getty Sport

W kwietniu po raz pierwszy pojawił się temat, iż Decathlon CMA CGM Team może od przyszłego roku stać się szwajcarskim zespołem. Choć wówczas włodarze tej formacji dementowali te plotki, to teraz oficjalnie zarejestrowano Decathlon Cycling Team Suisse SA z siedzibą w podgenewskim Vernier. Ma to pomóc obniżyć opodatkowanie umów z kolarzami, w tym ułatwić przedłużenie współpracy z Paulem Seixasem.

Choć temat przenosin Decathlon CMA CGM Team do Szwajcarii całkowicie ucichł 5 miesięcy temu, to obecnie powrócił na tapet w mediach z całego świata. Włodarze tej formacji zarejestrowali bowiem w tym kraju nową spółkę, która najprawdopodobniej stanie się posiadaczem licencji francuskiego UCI World Teamu. Z racji na fakt, że ekipa znana przez dekady przede wszystkim jako AG2R La Mondiale ma trójkolorowe DNA, tego typu działania prowadzone są możliwie po cichu i zakulisowo, ale jednocześnie nie ma co ukrywać – coś wyraźnie się wydarzyło.

Z czego wynika przeprowadzka akurat do Szwajcarii? Otóż przeszkodą w prowadzeniu francuskiego zespołu jest przede wszystkim francuskie prawo podatkowe. W przypadku takich gwiazd jak Paul Seixas, do kieszeni zawodnika trafia niespełna połowa kwoty, jaką wydać musi zespół. W momencie, gdy mówi się, że podpis 19-letniego Francuza kosztować może nawet do 10 milionów euro, realne obciążenie dla Decathlon CMA CGM Team w razie chęci do przedłużenia współpracy ze swoim talentem kosztowałoby zatem ponad 20 milionów euro, a zatem mówimy tu o budżecie, za który najuboższe UCI World Teamy funkcjonują na przestrzeni całego sezonu. Rozliczanie się w Szwajcarii pozwoliłoby na znaczącą optymalizację kosztów.

Tym samym 17 sierpnia zarejestrowane zostało Decathlon Cycling Team Suisse SA z siedzibą w podgenewskim Vernier. 3 dni później wpis do rejestru handlowego stał się publiczny, a w nim znajdziemy takie nazwiska jak Dominique Serieys i Mathieu Charpentier, czyli włodarzy francuskiego UCI World Teamu. Deklarowanym celem tego nowego podmiotu jest zresztą zarządzanie i prowadzenie profesjonalnej drużyny kolarskiej, co rozwiewa wszelkie wątpliwości. Jednocześnie mimo takiego zabiegu istnieje cały czas szansa, że sam zespół będzie zarejestrowany we Francji – siedziba spółki posiadającej licencję nie musi być bowiem zawsze tożsama z krajem rejestracji ekipy. Jedno jest jednak pewne już teraz – skoro podjęto takie wysiłki, to wyścig o podpis Paula Seixasa wchodzi w kolejną fazę. Czy Decathlon CMA CGM Team zdoła go wygrać? Dowiemy się zapewne dopiero w 2027 roku.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel pierwszym kolarzem z wygraną na każdym (dostępnym) kontynencie
Następny artykułCédrine Kerbaol podpisała kontrakt z Team SD Worx-Protime
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze