Isaac del Toro wygrał prolog inaugurujący 40. edycję Lidl Deutschland Tour. Na podium próby, która otwierała 5-dniowe zmagania w Niemczech stanęli także Paul Magnier oraz Laurenz Rex.
Kręty, długi na zaledwie 2600 metrów prolog ze startem i metą w Bad Orb zainaugurował 40. edycję Lidl Deutschland Tour. 107 zawodników w barwach 18 ekip, w tym aż 9 UCI World Teamów, zmierzyło się z tą trasą w środowe popołudnie. Wśród nich nie było ani jednego Polaka.

Jako 1. rampę startową opuścił Jakob Neumann (Team Storck – MRW Bau), któremu pokonanie trasy zajęło 3 minuty i 52 sekundy. Szybko okazało się jednak, że trasę można pokonać dużo szybciej, a Henri Uhlig (Alpecin – Premier Tech) wyśrubował najlepszy rezultat do poziomu 3:21. Kolejni zawodnicy, korzystając ze zwykłych rowerów szosowych, nie zaś tych dedykowanych do jazdy na czas, zbliżali się do wyniku Niemca, aż ten został poprawiony przez Paula Magniera (Soudal Quick-Step). 3:10 dało francuskiemu sprinterowi prowadzenie, a przez kolejne pół godziny nikt nie zdołał się zbliżyć do tego rezultatu na chociażby 5 sekund. Uczynił to wreszcie kolejny z kolarzy z belgijskiej drużyny – Andrea Raccagni Noviero, który wykręcił 3:14.
Im bliżej końca stawki było, tym bardziej zanosiło się, że Paul Magnier sięgnie po zwycięstwo. Za jego plecami na czołowe lokaty wskakiwali tymczasem Laurenz Rex (Soudal Quick-Step, 3:13), Marco Haller (Tudor Pro Cycling Team, 3:13) czy Benjamin Thomas (Cofidis, 3:15). Wtedy jednak z trasą zmierzył się jadący jako przedostatni Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), który nie tylko ustawił się w dobrej pozycji przed kolejnymi etapami, ale i wygrał prolog z czasem 3:08.










Podobno Icchak gdy był młody wpadł do kociołka z sokiem z gumijagód.
…
Oczywiście to żart i nieprawda, bo wszyscy wiedzą, że to był Obelix i nie był to sok z gumijagód.
Nie wiem już Majkel czy jesteś bardziej nudny czy żałosny ze swoją zdartą płytą.
Pokłoń się przed UAE.
@Tajfun
Zostań z Bogiem dobry człowieku.