Podczas tegorocznej edycji Tour de France kolarze muszą się mierzyć z ekstremalnymi upałami, a głos w tej sprawie zabrał m.in. Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), który apelował nawet ostatnio o zmianę całego kolarskiego kalendarza. Do tego wszystkiego odniósł się Christian Prudhomme, dyrektor Tour de France, który uważa, że nie ma możliwości przeniesienia „Wielkiej Pętli” z lipca.
Nie zanosi się na to, że w najbliższym czasie Tour de France zmieni swoje miejsce w kolarskim kalendarzu. Taką informację w świat wysłał Christian Prudhomme, dyrektor „Wielkiej Pętli”. Z jednej strony jest to całkowicie zrozumiałe, ponieważ kibice przyzwyczaili się do tego, iż Tour odbywa się właśnie w tym okresie i trudno byłoby się teraz przestawić, lecz z drugiej strony coraz większe grono zawodników zwraca uwagę na to, że na wielkich tourach kolarze muszą się mierzyć z wieloma dodatkowymi przeszkodami, biorąc głównie pod uwagę warunki pogodowe.
Christian Prudhomme opowiedział o swoich przemyśleniach w programie France TV – Vélo Club. Odniósł się przy tym również do tematu wcześniejszych startów na poszczególnych etapach.
Oczywiście są rzeczy, które trzeba będzie zmienić i bez wątpienia są rzeczy do poprawy, ale jeśli chodzi o zmianę daty z lipca, to zdecydowanie jestem na nie […] Zmiany klimatu są bardzo realne, ale na razie nie mamy tego w porządku obrad. Wcześniejsze starty oznaczałyby, że wszyscy zawodnicy musieliby pozostać w obrębie strefy startu. To rzadko się zdarza, więc start musiałby się zawsze odbywać w bardzo dużym mieście. Trasa Tour de France obejmuje duże miasta, miejscowości średniej wielkości, jak i mniejsze wioski. To właśnie stanowi istotę tego wyścigu. Uważaliśmy postulaty czołowych zawodniczek, by wyścigi takie, jak Flèche Wallonne czy Liège-Bastogne-Liège rozpoczynały się później, za całkowicie uzasadnione. Teraz oczekuje się od nas, by mężczyźni startowali o tej samej porze, o której kobiety – i to słusznie – nie chciały już więcej zaczynać. To kwestie, których nie da się rozstrzygnąć pod wpływem chwili
– powiedział Christian Prudhomme.
Obie strony mają swoje racje, ale jak widać nie powinniśmy się spodziewać żadnych radykalnych zmian, a więc kolarze nadal będą musieli sobie jakoś radzić z bardzo wysokimi temperaturami. Pewne jest jednak jedno – żadnej decyzji nie powinno się podejmować zbyt pochopnie, więc lepiej postawić w tym wszystkim na cierpliwość i dokładne analizy, wraz z rozmowami z każdą z zainteresowanych stron. Być może właśnie wtedy uda się osiągnąć jakieś porozumienie.









