fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Niedzielny wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym zakończył się zwycięstwem Kacpra Maciejuka. Za plecami kolarza Voster Team metę przecięła kolejno trójka przedstawicieli ATT Investments, w tym na 3. miejscu uczynił to Michał Pomorski. 22-latek wygrał finisz o brązowy medal, ale za metą nie ukrywał, że jego apetyt był większy niż taki rezultat.

Przed startem wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym 2026, których gospodarzem w niedzielę była Ostróda, wielu stawiało, że po złoty medal sięgnie zwycięski 3 dni wcześniej w jeździe indywidualnej na czas Michał Kwiatkowski. Ci, co dłużej śledzą jednak nasz krajowy czempionat doskonale wiedzą, że tych zawodów nie wygrywa się wyłącznie czystą mocą, ale liczy się też m.in. drużyna. Wiele osób nie zauważa bowiem, że dysproporcja sił pomiędzy World Tourem a ekipami kontynentalnymi wcale nie jest gigantyczna, a kolarze ścigający się na 3. poziomie wciąż potrafią być szalenie mocni, szczególnie gdy łączą ich barwy klubowe. Swoją zapowiedź niedzielnego wyścigu, a dokładniej fragment o faworytach, rozpocząłem przez to od czeskiego ATT Investments i tym razem dobrze się to zestarzało – formacja ta zgarnęła bowiem srebro, brąz oraz 4. miejsce, a jej kolarze byli szalenie widoczni na przestrzeni całego wyścigu. Siłę ekipy podkreślał 2. na mecie Piotr Pękala, choć ten nie krył też swojego uczucia niedosytu – wszak do złota było bardzo blisko. Co po wyścigu czuł najlepszy z grupy Michał Pomorski, który w efekcie swojego świetnego finiszu zgarnął brązowy medal?

Jest słodko-gorzko, bo przyprowadziłem grupę. Cieszymy się, bo mamy też srebro Piotra Pękali, ale nie ukrywam, że liczyliśmy na koszulkę… Ja za metą się rozpłakałem, bo wiedziałem, że gdyby nie ta dwójka z przodu, to mógłbym nosić orła na piersi, ale cieszę się mimo wszystko, bo to jest brązowy medal Mistrzostw Polski. Mamy 2. i 3. miejsce

— zaczął swój telewizyjny wywiad Michał Pomorski, którego dopytano następnie o trasę i aurę towarzyszącą wyścigowi.

Dzisiaj najważniejsze było nawadnianie się i odpowiednie gospodarowanie siłami, żeby się nie przegrzać po prostu. Trasa była wymagająca, wyszło 1700 metrów przewyższenia, bruk był bardzo ciężkim odcinkiem, także trzeba było być dziś dobrze przygotowanym

— mówił brązowy medalista, z którym następnie miałem już okazję porozmawiać twarzą w twarz. Wykorzystałem to, by zapytać Michała Pomorskiego o to czy zgadza się ze stwierdzeniem, że jako zespół byli podczas niedzielnego wyścigu po prostu najmocniejsi na trasie.

Myślę, że tak było. Dzisiaj Piotrek był bardzo silny. Cały czas staraliśmy się robić przewagę jadąc z przodu, później dojechali Tobiasz Pawlak, Tomasz Budziński, Mateusz Gajdulewicz, więc naprawdę drużyna świetnie się spisała. Czy to był dobrze rozegrany wyścig? Kurczę, mam jeszcze trochę chaosu w głowie, bo wiadomo, że ciężko powiedzieć tak, gdy nie udało się sięgnąć po koszulkę. Cały czas myślę o tym, co się dało zrobić lepiej, ale nie uważam, byśmy popełnili jakieś błędy na trasie. Tak się ułożyło, że to Piotrek pojechał w decydującą ucieczkę, a Piotrek jest świetnym góralem, ale nie należy do najszybszych. Ja z kolei nie wiedziałem, że jestem w stanie aż tak dobrze zafiniszować, więc trochę sam siebie zaskoczyłem

— mówił kolarz ATT Investments.

Dla Michała Pomorskiego jest to pierwszy rok w barwach czeskiej grupy, ale stanowczo nie jest to pierwszy dobry rezultat w ramach Mistrzostw Polski. Jako pierwszoroczny junior ten zajmował m.in. 9. miejsce na czas, rok później, wówczas jako przedstawiciel Warszawskiego Klubu Kolarskiego, ten był 4. w czasówce oraz zdobył srebro w wyścigu ze startu wspólnego. To zaowocowało transferem do ekipy Mazowsze Serce Polski, gdzie w pierwszym roku orlika Michał Pomorski zajął nie tylko 9. miejsce na czas w tej grupie wiekowej, ale i 14. lokatę ze startu wspólnego już w elicie. Dalej mamy 2023 rok i 11. oraz 20. lokatę ze startu wspólnego odpowiednio w orliku i elicie czy przede wszystkim ostatnie mistrzostwa, gdzie wówczas 21-letni zawodnik wjechał u boku swojego zwycięskiego kolegi wśród kolarzy do lat 23 zgarniając srebro, a następnie ten wykonał istotną pracę podczas zmagań elity. Czy można zatem powiedzieć, że Michał Pomorski ma patent na nasz krajowy czempionat?

Mam takie coś w sobie, że prawie zawsze na Mistrzostwach Polski znajduję się w decydujących odjazdach. Nie potrafię powiedzieć jak mi się to udaje, bo byłem w takim w Nowym Dworze Mazowieckim, w Płocku też byłem w ważnej akcji, rok temu w Dobczycach jechałem z Pawłem Bernasem i w tym roku znowu trafiłem, mam jakieś szczęście do tego

— zastanawiał się 22-letni zawodnik ATT Investments, który bez wątpienia ma nosa do wybierania właściwych akcji – nie tylko zresztą podczas naszego krajowego czempionatu, bo na skutek odpowiedniego odjazdu ten w swojej karierze był też chociażby liderem Tour de l’Avenir w 2023 roku. O czym zatem marzy i w co celuje Michał Pomorski na kolejne tygodnie, miesiące czy lata?

Zaraz zaczyna się Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, który również uwielbiam. Ten rusza z Łodzi, mojego rodzinnego miasta, więc teraz na nim się skupiam. On również mi bardzo pasuje swoją charakterystyką. Będziemy robić tam co w naszej mocy i nie wybiegam myślami dalej w przyszłość

— jasno odpowiedział Michał Pomorski.

Przez 4 lata młody kolarz wydawał się być istotnym ogniwem ekipy Mazowsze Serce Polski – tak wynikami, jak i charakterem, teraz ten przeszedł wraz z wieloma Polakami do ATT Investments, gdzie w sumie mamy aż 7 biało-czerwonych w składzie oraz wielu naszych rodaków w sztabie. Jak w tym teoretycznie nowym, choć dobrze sobie znanym środowisku odnajduje się 22-latek?

Mamy świetną grupę polskich zawodników, mamy także Polaków w obsłudze, a i z Czechami dogadujemy się bardzo dobrze. Oni nam ufają, więc to jest naprawdę dobre miejsce do rozwoju i drużyna, w której mogę zrobić kolejny krok naprzód

— powiedział Michał Pomorski, którego zapytałem, co się kryje za „kolejnym krokiem”.

Nie wiem [śmiech]. Na razie jestem szczęśliwy mi tutaj, dobrze mi w tej ekipie, więc… [śmiech] Jestem zadowolony

— na wesoło wybrnął z tego pytania 22-latek, który w ten sposób nie zdradził nam jeszcze nic na temat swojej kolarskiej przyszłości.

Medal Mistrzostw Polski zawsze jest ważnym i dużym osiągnięciem, toteż jak to przy zdobywcach krążków bywa, i w tym wypadku na koniec pozostawiłem mojemu rozmówcy przestrzeń do podziękowania osobom, bez których nie byłoby tego sukcesu.

Tak zacznę od tego, co było dzisiaj, a tu świetnie rozprowadził mnie Tomek Budziński na koniec, a wcześniej Tobiasz Pawlak również wykonał wielką pracę. Poza tym podziękowania należą się trenerowi Rafałowi Górakowi, całej drużynie, świetnej obsłudze oraz mamie i tacie

— zakończył Michał Pomorski.

Brązowy medalista bardzo szybko będzie miał okazję do wzięcia rewanżu za Mistrzostwa Polski, bowiem już w środę startuje wspominany Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, gdzie przetną się drogi kolarza ATT Investments i Kacpra Maciejuka z Voster Team. Jako Naszosie.pl będziemy obecni na miejscu, dodatkowo zmagania będzie można śledzić dzięki transmisji wideo dostępnej za pośrednictwem kanału youtubowego WenaSportLive. Kto wie, może to właśnie tam Michał Pomorski odniesie swoją kolejną wygraną w karierze w wyścigu UCI? Patrząc na finisz z Mistrzostw Polski, z pewnością forma jest, a zatem wszystko jest możliwe.

W Ostródzie z brązowym medalistą rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:

Poprzedni artykułDavid Lappartient chce wprowadzić limit budżetu i mniejsze zespoły w Tour de France
Następny artykułTour de France 2026: Kolejne ekipy przedstawiają swoje oficjalne składy
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze