Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM) ma w swoim dorobku 3 złote medale Mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas (2022, 2023, 2025), ale w tym roku musiała się zadowolić srebrnym krążkiem. Nie zmienia to faktu, że 29-latka dopisała do swojego dorobku kolejny cenny wynik, z którego po prostu trzeba się cieszyć. Na trasie czwartkowej czasówki elity kobiet Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ) była poza zasięgiem swoich rywalek, lecz Agnieszka dała z siebie absolutne sto procent, dzięki czemu po raz kolejny zameldowała się na podium krajowego czempionatu.
Srebro nie jest co prawda złotem i obroną mistrzowskiego tytułu, ale Agnieszka Skalniak-Sójka wykazała się na trasie czasówki ogromną wolą walki i ambicją. Jak przyznała na mecie dała z siebie wszystko i cieszy się ze zdobycia kolejnego medalu. Ten krążek to potwierdzenie, że Agnieszka jest znakomitą specjalistką od jazdy indywidualnej na czas.
Cieszę się, dałam z siebie wszystko. Nie miałam nic więcej w nogach, dzisiaj byli lepsi, ale miałam już swoje koszulki, więc cieszę się z tego, co pojechałam
– rozpoczęła Agnieszka Skalniak-Sójka.
W dalszej części rozmowy spytaliśmy 29-latkę o to, czy na ten moment to było wszystko, co można było wyciągnąć z krajowego czempionatu, spoglądając przede wszystkim na warunki pogodowe oraz trasę.
Tak, to było wszystko, na co było mnie stać. Jestem zadowolona
– odpowiedziała krótko zawodniczka CANYON//SRAM.
Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o wyścig ze startu wspólnego. Czy Agnieszka planuje tam rewanż na Dominice Włodarczyk i powalczy o koszulkę mistrzyni Polski?
Na tej trasie można zagrać różne karty, więc zobaczymy, jak to się ułoży, ale na pewno będę walczyła
– zapowiada Polka.
Ostatnio Agnieszka rywalizowała na trasie Tour de Suisse Women, gdzie panie startowały dość wcześnie. Wczesny start czeka zawodniczki również podczas wyścigu ze startu wspólnego w tegorocznych Mistrzostwach Polski. Czy srebrna medalistka z czasówki jest z tego zadowolona, czy też może wolałaby się ścigać nieco później? Przypomnijmy, że sobotnie zmagania na trasie krajowego czempionatu w rywalizacji elity kobiet rozpoczną się o 9:00.
W tamtym tygodniu Szwajcaria przygotowała nas do wczesnych startów, więc fajnie, że będzie to o 9:00. Nie będzie takiego upału
– cieszy się Agnieszka.
Nie da się ukryć, że rywalizacja w pełnym słońcu nie należy do najłatwiejszych, dlatego rozpoczęcie zmagań o 9 rano wydaje się tutaj strzałem w dziesiątkę. Tym sposobem organizatorom uda się uniknąć najwyższych temperatur. Czego zatem życzyć 29-latce na wyścig ze startu wspólnego?
Myślę, że dobrej zabawy, a wynik sam przyjdzie
– zakończyła rozmowę reprezentantka Polski.
Teraz pozostaje nam czekać na sobotnią rywalizację. Która z zawodniczek sięgnie po złoty medal i przez najbliższy rok będzie jeździć w koszulce mistrzyni Polski? Emocje rosną z każdą kolejną minutą i na pewno nie zabraknie ich również na trasie.
W Raszągu rozmawiał Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:





![Mistrzostwa Polski dwójek i drużyn 2026: Relacja tekstowa z 2. dnia [na żywo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/09/MP-par-e1789293964363-218x150.jpeg)


