Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG) wygrał etap jazdy indywidualnej na czas na Tour de Suisse. Lider wyścigu uzyskał nieznacznie lepszy wynik od Mathieu van de Poela (Alpecin-Premier Tech). Słoweniec umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
Przedostatnim etapem wyścigu była jazda indywidualna na czas. Trasa dookoła Aarburga liczyła prawie 24 kilometry. Czasówka była praktycznie płaska z wyjątkiem krótkiego wzniesienia przed punktem pomiaru czasu. Na starcie stanęli dobrze jeżdżący na czas Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) i Kamil Gradek (Bahrain-Victorious).

Jako pierwszy barierę 27 minut złamał Tim Wellens (UAE Team Emirates – XRG). Belg uzyskał wynik 26:50 i prowadził po momencie wjazdu na metę Mathieu van der Poela. Kolarz Alpecin – Premier Tech osiągnął rezultat 26:38, czyli wyprzedził Wellensa o 12 sekund.
Dwójka van der Poel i Wellens plasowała się na czele aż do momentu przyjazdu na metę kolarzy z czołówki klasyfikacji generalnej. Na jedynym punkcie pomiaru czasu Tadej Pogačar i Mathias Vacek mieli taki sam czas. Mathieu van der Poel w tym momencie był wolniejszy od nich o 4 sekundy. Czyli szansę na wygranie etapu miało jeszcze aż trzech zawodników.
Drugi czas (26:44) uzyskał Tobias Foss (Netcompany INEOS), czyli był wolniejszy o 6 sekund od van der Poela. Mathias Vacek nie utrzymał wysokiego tempa w końcówce rywalizacji. Ostatecznie stracił do Mathieu van der Poela 10 sekund. Na mecie uplasował się na 3. miejscu.
Zmiany w czołówce klasyfikacji tej czołówki mógł jeszcze tylko wprowadzić Tadej Pogačar. Słoweniec wygrał zaledwie o 3 dziesiąte sekundy, czyli o włos z Mathieu van der Poelem. Trzeci wynik osiągnął Foss, a czwarty Vacek. Michał Kwiatkowski zajął 21. miejsce ze stratą minuty i sekundy, a Kamil Gradek był 121. (+4:22).
W klasyfikacji generalnej Tadej Pogačar ma gigantyczną przewagę nad rywalami, a ona może jeszcze wzrosnąć na ostatnim, królewskim etapie. Lider prowadzi z zapasem aż 4 minut i 22 sekund nad Richardem Carapazem. Do czołowej trójki wskoczył Mathias Vacek, który plasuje się tuż za Ekwadorczykiem. Kolarz Lidl-Trek do drugiej lokaty traci zaledwie 5 sekund.
Results powered by FirstCycling.com










” Na jedynym punkcie pomiaru czasu Tadej Pogačar i Mathias Vacek mieli tak sam czas jak Mathias Vacek” – czy Mathias Vacek jechał dwa razy? 😆😆😆
Na ten moment przed TdF na papierze jest T. Pogaczar, potem dłuuugo, dłuuugo nikt i pojawia się J. Vingegaard.
Bardzo dobrą czasówkę pojechał M. van der Poel, czyżby też szczytowa forma przed TdF i walka o etapy?
R. Carapaz się wybronił.
Miło jest oglądać rywalizację czołowych kolarzy, ale nie ma co się oszukiwać. Ich osiągnięcia bledną przy wyczynach skoczków narciarskich, którzy ryzykują własne życie dla jak najdalszych skoków. To są herosi naszych czasów, dlatego sportowcem roku w Słowenii za obecny 2026 rok zostanie Domen Prevc.
MACKU czy cie Szatan opetal? Czemu twierdzisz ze jest Tadej i dlugo nikt? W czym gorszy w tym roku jest Jonas? Hmmm? No slucham.
Dlatego sportowcem nad sportowcami Jest Roglic – skoczek i kolarz zarazem:)
@Dydna
Czemu twierdzę? Bo widzę co wyprawia Pogaczar 🙂
W czym gorszy jest Jonas w tym roku? No…we wszystkim 🙂
Spotkajmy się tutaj pod generalką TdF po ostatnim etapie, będziesz mógł rozkminiać swoje dylematy. 🙂
PS – a tymczasem, rzeczywiście czarną muzę mam na słuchawkach 🙂
dopoki ktos sie nie wezmie za systemowo kryty doping nie ma sie co tym interesowac.
Najlepsze jest to ze nawet mutant z wygladu nie pierdnie przy Tadku a reszta to w ogole tło
Niestety przyszly takie czasy ze oszusci sie nie boja bo kontroluja wszystko
Pogi wzioł etap żadna nowość chodź wolałbym by van wygral
Jestem ciekaw jak na TdF będzie wyglądać
@Dynda
Może tym, że Pogacar wygrał płaską czasówkę, a Vingegaard na 40-kilku kilometrach dołożył Gaalowi raptem półtorej minuty. Jazdę w górach ciężko oceniać, bo ani jeden ani drugi nie mieli w zasadzie póki co konkurencji, ale jak Jonas będzie miał do Tadeja 1-2 minuty straty po czasówkach to ciężko mu będzie to nadrobić.
TP ma nowy rower Colnago TT2- jest napis na ramie widoczny na zdjęciu ,- lżejszy o 550 gramów, co podobno robi różnicę na poziomie 2 watów przy prędkości 50 km/h.
Jak pisano na tym portalu w kwietniu, że korzystanie z niego podobno wymaga specjalnej zgody UCI, „…albowiem na ten moment rower ten nie jest dostępny w powszechnej sprzedaży – do tej trafić ma dopiero we wrześniu”
W kwietniu pisano tu także, że
„Międzynarodowa Unia Kolarska, powołując się na przepisy dotyczące tego, iż nie wolno stosować rozwiązań, które nie są dostępne w powszechnej sprzedaży, zablokowała możliwość wykorzystywania systemu KAPS- umożliwiającego kolarzom Visma dynamiczne zmienianie ciśnienia w oponach podczas wyścigów (Paryż-Roubaix), bo producent ogłosił upadłość.
Hehe, w przypadku UAE „próba generalna” przed TdF polega jak widać na sprawdzeniu skuteczności nowej „mieszanki”. Rzeczywiście, z tak naszprycowanym Tadejem nikt nie wygra na Wielkiej Pętli – przykro będzie tylko za te paręnaście lat, gdy trzeba mu będzie te zwycięstwa odbierać (choć nie dla wszystkich, niektórzy do dziś przecież uważają kanalię Armstronga za świetnego człowieka i sportowca). Nawet w dzisiejszym świecie znajdują się jeszcze (jednostkowo) ludzie uczciwi i nie wszystkiego da się przykryć petrodolarami (innymi słowy: g** zawsze wypłynie).
To co, dziś odjazd od drugiej górki, 20 min przewagi i potem obowiązkowe „ale było ciężko, ale musiałem, choć w sumie to nie wiedziałem, że jadę po zwycięstwo” ;)?
Uprzedzając, dlaczego ludzie nie mają tylu wątpliwości co do Jonasa (choć ja akurat bym też sobie ręki nie dał uciąć, ale nawet jeżeli coś tam jest, to na pewno nie na taką skalę) – jeżeli ktoś po różnicach w ich ostatnich czasówkach dalej tego nie widzi, to już raczej nic do niego nie trafi…
Zadziwiające, pierwszych dziesięciu zawodników zmieściło się w trzydziestu siedmiu sekundach ale i tak znaleźli się tacy komentatorzy, którzy kiedyś leżąc na łożu śmierci będą twierdzić „”Pogacar był na dopingu”. Ludzie nie zatruwajcie sobie życia, pozwólcie działać odpowiednim służbom, a póki co ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat.
@love_velo na szczęście nawet takie kombinacje UCI nie wystarczyły, by uniemożliwić WvA zwycięstwo na PR. Ale szacun za „łączenie kropek” :).
Vacek do boju!!!
Ja nie rozumiem jak ktos kto oglada te nudne kolarstwo narzeka na Pogacara. To jest jedyny kolarz, moze jeszcze MVP na jednodniowych ktory dostarcza jakies emocje. Vini moze i wygral giro, kiedys TDF ale sposob w jaki to robi nie ma podjazdu do Pogiego. Dzieki niemu jest troche polotu w tym sporcie. To tak jakby narzekac na Messiego i Ronaldo, ale to dla nich ludzie przychodzili na stadiony. Mozna ogladac solo akcje 70km albo zwyciestwo takie jak Giro rok temu ze Yates nie wygral nawet etapu.