Fot.: Lotto-Intermarché / @photonewsbelgium

Arnaud De Lie (Lotto Intermarché) został triumfatorem 4. odcinka tegorocznej edycji Ethias-Tour de Wallonie. Belg dysponował w końcówce niesamowitą mocą, dzięki czemu udało mu się sięgnąć po triumf praktycznie na samej kresce. Nowym liderem klasyfikacji generalnej został Riley Sheehan (NSN Cycling Team), który w czwartek musiał uznać wyższość Belga. 

W czwartek na kolarzy czekała pofałdowana trasa, na której dało się pościgać. Panowie mieli do pokonania blisko 167 kilometrów (Dison – Eupen), a po drodze nie zabrakło krótkich, lecz stromych podjazdów. Wymagająca była również końcówka czwartkowego odcinka. Na trasie zlokalizowano jedną premię górską 1. kategorii oraz dwie premie górskie 2. kategorii.

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:25. Na starcie nie pojawili się m.in. Jon Barrenetxea (Movistar Team – silne stłuczenie lewego barku, stan zapalny) oraz Arne Marit (Red Bull-BORA-hansgrohe). Było to efektem dużej kraksy, do której doszło w końcowej fazie 3. odcinka.

Już na początku 4. etapu defekt zaliczył Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team). Ucieczkę dnia utworzyło z kolei 8 zawodników: Samuel Flórez (Modern Adventure Pro Cycling), Pim Ronhaar (Baloise Verzekeringen – Het Poetsbureau Lions), Kristiāns BelohvoščiksAnton Lennemann (BIKE AID), Théo Demarcin (Color Code-Alu Center), George Wood (Mg.K Vis Costruzioni e Ambiente), Jonah Killy (Tarteletto-Isorex) oraz Robin Kull (Team Storck-MRW Bau). Kontry próbował jeszcze Siebe Deweirdt (Team Flanders-Baloise), ale Belgowi nie udało się dołączyć do ucieczki. Panowie wyrobili sobie ponad 3 minuty przewagi nad peletonem.

Tempo w głównej grupie nadawała ekipa Netcompany INEOS. Na premii górskiej 2. kategorii Côte de Ligneuville (3,2 km ; 4,2%) triumfował George Wood. Peleton zaczął się zbliżać do uciekających zawodników. W pewnym momencie strata wynosiła już tylko 1,5 minuty. Z czołówki odpadli Anton Lennemann i Robin Kull. Doszło tam do podziału, a z przodu znaleźli się Pim Ronhaar i Samuel Flórez. Na szczycie podjazdu 1. kategorii Côte de la Ferme Libert (1,2 km ; 12,2%) jako pierwszy pojawił się Samuel Flórez, który zyskał 10 punktów do klasyfikacji górskiej. W międzyczasie defekt zanotował Olivier Godfroid (Baloise Verzekeringen – Het Poetsbureau Lions).

Flórez wygrał też ostatnią premię górską na mapie czwartkowego odcinka – Côte de Ster (2. kategoria – 4,1 km ; 3,3%). Do prowadzącej dwójki dojechali Belohvoščiks, Killy, Demarcin oraz Wood. W związku z tym na czele mieliśmy 6 zawodników. Wkrótce jednak tempa nie wytrzymał Wood. Mijały kolejne kilometry, a ucieczka utrzymywała niewielką przewagę nad peletonem.

Panowie wjechali na ostatnie 30 kilometrów. Na lotnym finiszu Membach najlepszy okazał się Kristiāns Belohvoščiks, na którego koncie pojawiła się 3-sekundowa bonifikata czasowa. Peleton tracił zaledwie kilkanaście sekund. Defekty zanotowali Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe) i Gianni Marchand (Tarteletto-Isorex). Meeus na szczęście wrócił do peletonu. Ucieczka została dogoniona na około 23 kilometry przed metą. Sytuację kontrolowała ekipa Netcompany INEOS, a mechaniczne problemy miał Zac Marriage (NSN Cycling Team).

Jakiś czas później na samotny atak zdecydował się Yorben Lauryssen (Tarteletto-Isorex). Belg zyskał kilka sekund przewagi. Kolejnym zawodnikiem, który musiał sobie poradzić z problemami mechanicznymi był natomiast Joppe Heremans (Van Rysel Roubaix). Belgijski kolarz sprawnie sobie z nimi poradził, a peleton prowadził Tobias Foss (Netcompany INEOS). Kontry spróbował jeszcze Gerben Kuypers (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team), ale ta akcja nie zakończyła się sukcesem. Lauryssen został z kolei „wchłonięty” na około 8 kilometrów do mety.

Po chwili od peletonu oderwał się Riley Sheehan (NSN Cycling Team). Goniła ekipa Lotto Intermarché. Za prowadzącym Amerykaninem pojechał Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe) – triumfator 3. odcinka. Była to już końcowa faza czwartkowego etapu. Nie odpuszczała drużyna Netcompany INEOS. Zapowiadało się na to, że utrzymujący niewielką przewagę Sheehan może zostać zwycięzcą tego odcinka. Bardzo mocno z tyłu ruszył jednak Arnaud De Lie (Lotto Intermarché), który minął Amerykanina praktycznie na samej kresce i to właśnie Belg sięgnął po etapowy triumf. Sprzyjała mu wymagająca końcówka. Drugie miejsce zajął Riley Sheehan, a trzeci był Ben Oliver (Modern Adventure Pro Cycling). Na pocieszenie Riley Sheehan został nowym liderem generalki. Belgijska rywalizacja zakończy się w piątek.

Wyniki 4. etapu Ethias-Tour de Wallonie 2026:

Poprzedni artykułStal, wełna i kolarskie legendy. Polonika 2026 pojedzie śladami sukcesów Królaka i Polskich Olimpijczyków
Następny artykułGiro d’Italia Women 2026: Elisa Balsamo z kolejnym zwycięstwem
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze